Justyna Kowalczyk wraca do gry o medale! "Są jednak chwile, gdy obawiam się, że depresja wróci"

Justyna Kowalczyk przez lata była na szczycie i czołówkach gazet. W sporcie szła jak burza i wygrywała prawie wszystko, zostawiając w tyle konkurencję. Jednak trzy lata temu okazało się, że jej życie ma drugą, ciemniejszą stronę. W wywiadzie z Pawłem Wilkowiczem opowiedziała szczerze o swojej heroicznej walce z depresją i życiu w cieniu zwycięstw, wywiadów, sesji zdjęciowych i uśmiechów.

Problemy mistrzyni zaczęły się jeszcze przed igrzyskami w Soczi. Na pogorszenie się jej stanu wpłynęło wiele spraw, a szczególnie poronienie w maju 2013 roku na jednym ze zgrupowań.

„Byłam wtedy naprawdę chuda. Jak tylko coś zjadłam, od razu poszłam do łazienki, by wszystko zwymiotować. Było to sześć miesięcy przed igrzyskami w Soczi. (…) Ciężko trenowaliśmy, miałam szczęście w zawodach. Były dni, kiedy nie mogłam opuścić mojego pokoju, ale moje wyniki się nie zawaliły” – dodała Kowalczyk. Przypomnijmy – mimo złego stanu psychicznego i fizycznego (złamana wówczas kość śródstopia)- Justyna zwyciężyła w biegu na 10 km zdobywając złoty medal.

Niestety, potem jej stan zaczął się pogarszać: „Czułam, że moje wyniki się zawalą. Byłam bezsilna i naprawdę chora. Nie chciałam żyć. Nie wstawałam z łóżka przez dwa tygodnie”. To był moment, w którym konieczna była terapia, którą Kowalczyk podjęła z pomocą bliskich. Wtedy też zdecydowała się na szczery wywiad o swojej chorobie. „Przez całe życie słuchałam smutków innych ludzi. Przyszła moja kolej, aby poprosić o pomoc i opowiedzieć o wszystkich moich problemach. To był ostatni sposób na ułatwienie mi życia. Nie musiałam się już uśmiechać, gdy nie chciałam” – dodała.

Minęły trzy lata, a nasza medalistka przygotowuje się do zbliżających się igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Przyznaje, że powrót to ogromne wyzwanie i z pewnością nie będzie łatwo. Jej życie wygląda teraz zupełnie inaczej, jednak leczenie trwa nadal: „Uśmiech powraca na moją twarz, a życie wydaje się normalne. Są jednak chwile, gdy obawiam się, że depresja wróci. Nadal potrzebuję silnych leków, by móc spać w nocy”.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Włodzimierz Szaranowicz pożegnał się z widzami - legendarny komentator kończy karierę!
Kamil Stoch zdobył złoto w w Pjongczangu!
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2018 w Pjongczang: cztery nowe konkurencje w programie igrzysk!
Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu: Znamy wysokość nagrody za medale!

Gorący temat

40 umierających psów potrzebuje pilnej pomocy! Wielka interwencja z odbiorem czworonogów z posesji pod Puławami
Wielu z nas nawet nie może sobie wyobrazić tak ogromnego cierpienia, które dotknęło te czworonogi. Pewna kobieta, mieszkająca pod Puławami gromadziła przez lata psy, które przechowywała w zatrważających warunkach. Większość z nich jest w stanie dramatycznym i potrzebuje natychmiastowego leczenia, które uratuje im życie. Szczeniaki bez oczu, zjadane przez pchły i przetrzymywane w tapczanie... To między innymi można było zobaczyć podczas interwencji policji. Na posesji znaleziono również martwe psy. Pomóżmy uratować te, którym udało się przetrwać!

Reklama

Najnowsze wpisy

Milionerzy. Uczestnik wykorzystał dwa koła w trzecim pytaniu... Pożądany specjalista marketingu internetowego to? Znasz odpowiedź?
Milionerzy. Który z wymienionych to nie odcień czerwieni? Uczestnik nie zaufał intuicji i przegrał...
Milionerzy. Czego wizytówką jest Jeanneke Pis - Siusiająca Dziewczynka? Pierwsze pytanie zaskoczyło uczestnika!
Milionerzy. Tragiczne wydarzenie z młodości Fridy Kahlo. Odpowiedź za 75 tys. zł
Justyna Żyła ma nowego ukochanego? Pokazała wymowny kadr z mężczyzną, wbijając szpilę Piotrowi
Dziewczynka urodziła się, ważąc niemal 7 kg! Padł rekord?

Reklama