Był to pierwszy strajk w liczącej ponad 30 lat historii Ryanair. Zorganizował go niemiecki związek zawodowy pilotów VC (Vereinigung Cockpit), któremu irlandzki przewoźnik zaproponował podjęcie negocjacji płacowych 5 stycznia we Frankfurcie nad Menem, ale nie zgodził się na przedstawiony przez związkowców skład ich delegacji, co oburzyło pilotów. Deklarują oni, że nie pozwolą pracodawcy, by sam wybierał swych rozmówców. W Irlandii spotkają się 3 stycznia przedstawiciele Ryanair i tamtejszego związku zawodowego Impact Trade Union. Dopiero w rezultacie silnego nacisku przewoźnik uznał na piśmie Impact za reprezentanta interesów pilotów, co jest według związkowców historycznym sukcesem. Wcześniej Ryanair zasadniczo odmawiał traktowania związków zawodowych jako przedstawicielstwa pracowników.

- Ani Berlin, ani Frankfurt. Teraz to jest „najmodniejsze” miasto w Niemczech
- Próbowali ją zasiedlić, ale przegrywali z naturą. Wyspa za każdym razem płatała im figle
- Z Niemiec płyną wieści o Eurowizji. Ogłosili Roksanę Węgiel
- Wycofanie niemieckiej herbaty. Normy zostały przekroczone
- Niemiecki gigant upada? Masowe wyprzedaże przed likwidacją sklepów