17-letni Juan Luis Lagunas Rosales, który w sieci posługiwał się pseudonimem El Pirata de Culiacan, był jednym z największych internetowych celebrytów w Meksyku. Jego profil na Facebooku śledziło ponad milion osób, konto na Instagramie – blisko 400 tysięcy. Podobnie jego filmy na YouTube cieszyły się niemałą popularnością.
Dla fanów wiadomość o śmierci 17-latka była ogromnym szokiem. Juan Luis Lagunas Rosales został zamordowany Culiacan w stanie Sinaloa, gdzie bawił się ze swoimi przyjaciółmi. Do jednego z tamtejszych barów wtargnęła grupa mężczyzn, która oddała w stronę Rosalesa serię strzałów. 17-latek został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. W jego ciele odnaleziono piętnaście kul. W wyniku strzelaniny zginął także 25-letni barman.
Meksykańska policja jest przekonana, że za zabójstwem stoi Nemesi Oseguera „El Mencho” Cervantes, boss kartelu z Jalisco. Znany youtuber obraził go w jednym ze swoich filmów na krótko przed śmiercią. Według policji zamordowanie Juana Luisa Lagunasa Rosalesa było aktem zemsty.
Debajo del sonbrero, ay un honbre ranchero 🎶 pic.twitter.com/kvGQ7BUBUq
— Pirata de Culiacán (@culiacanpirata) December 15, 2017
- Mało kto potrafi to zaśpiewać. Ten ponadczasowy hit Whitney Houston właśnie przekroczył miliard odtworzeń
- To koniec pewnej ery. Oscary znikają z telewizji!
- Nie tylko siatkówka. Tomasz Fornal w zupełnie nowej roli. Fani w szoku
- Ma prawie 3 mln widzów na YouTubie. Teraz nagrał film z wypadku rodziców. Internauci: „To już jest chore”
- Ta rzecz denerwuje wszystkich użytkowników YouTube’a. Wyłączysz ją jednym kliknięciem!