Weterynarze nie dawali suczce szans na przeżycie, jednak znalazł się ktoś, kto uwierzył w chorowitego szczeniaka. Pielęgniarka weterynaryjna Marie DeMarco nie wyraziła zgody na uśpienie maleńkiego psa i postanowiła zawalczyć o jego życie. Jej determinacja udowodniła, że nawet najsłabsze zwierzę z całego rodzeństwa, mimo wrodzonej wady rozwojowej i niskiej wagi ciała, ma szanse na ocalenie. Urocza Sasha ma już dwa i pół miesiąca i mimo chorób, z jakimi zmaga się od urodzenia, z każdym dniem staje się coraz silniejsza.
Czytaj dalej:
- "Umarła spokojnie we śnie". Małgorzata Rozenek-Majdan przez długi czas nie była w stanie mówić o stracie [FOTO]
- Julia Wieniawa i Nikodem Rozbicki jako dumni "rodzice". "Rodzinka się powiększa"
- Nie żyje pięcioosobowa rodzina. Rodzice i trójka dzieci z ranami postrzałowymi i kłutymi. Jak doszło do zdarzenia?
- Szczeniak z ogonem na głowie! Zdjęcia psiaka podbijają Internet, wszyscy chcą go adoptować!
- Łączek został adoptowany. Teraz potrzebuje opieki medycznej! Pomóż, każda złotówka się liczy!