31-letni mężczyzna w trakcie imprezy wyszedł na krótki spacer. W pewnym momencie poczuł się bardzo źle. Stracił przytomność i upał. Ratownicy po reanimacji stwierdzili zgon. Ciało Ślązaka zostało przewiezione do kostnicy.
W trupiarni okazało się, że 31-latek jednak żyje i ma się całkiem dobrze. Szufladę z jego ciałem otworzył strażnik, który usłyszał dźwięki z niej dochodzące. Mężczyźnie było tylko zimo i poprosił o gruby koc. Z pewnością mieszkaniec Siemianowic zapamięta tę imprezę do końca życia!
Czytaj dalej:
- Proktolog wymienia napoje alkoholowe, które najbardziej wpływają na mikrobiotę jelitową. „Największe znaczenie dla zdrowia jelit...”
- Kościół mówi jasno, czy picie alkoholu to grzech. „Człowiek pijany...”
- Chcesz ograniczyć alkohol? Australijscy naukowcy pokazali prosty trik
- Co się dzieje z organizmem, gdy przez miesiąc nie pijesz alkoholu?
- Za reklamę piwa mogła kupić apartament w Warszawie. Wojciechowska odmówiła
- Kobiety uwielbiają ten alkohol. Mało kto wie, jak szkodzi zdrowiu
- Pijesz alkohol na ogródku działkowym? Kara może wynosić nawet 5 tysięcy złotych
- Nie piwo i nie wódka. To po ten alkohol Polacy sięgają najchętniej. Nie mają pojęcia o skutkach ubocznych
- W tym wieku powinieneś definitywnie odstawić alkohol. Tak radzi znany lekarz
- Afera o alkohol w kolorowych tubkach. Producent zabrał głos