W siecie zawrzało, gdy pojawił się trailer zapowiadający film na podstawie sitcomu "Przyjaciele". Fani wyczekujący kontynuacji serialu bądź filmu opowiadającego o dalszych perypetach szóstki przyjaciół nie mogli się posiadać się ze szczęścia. W końcu nadzieje powróciły i wznieciły nadzieję, że twórcy serialu rzeczywiście wysłuchali ich próśb. Czy rzeczywiście czeka nas film o "Przyjaciołach"?
Okazuje się, że niestety jest to tylko fanowska twórczość opublikowana przez użytkownika YouTube'a podpisującego się jako Smasher. Jak powiedziała Jennifer Aniston w jednym z wywiadów, jest wiele powodów, z których kontynuacja "Przyjaciół" nie powstanie:
"Żartowaliśmy sobie, że gdyby Przyjaciele powstali dzisiaj, to w kawiarni wszyscy siedzieliby ze wzrokiem wlepionym w swoje iPhony. Nikt by ze sobą nie rozmawiał" – zażartowała aktorka w rozmowie z Huffington Post.
Stworzenie kontynuacji serialu mogłoby też spotkać się z ostrą krytyką młodszych widzów. Ci bowiem po obejrzeniu "Przyjaciół" na Netflixie stwierdzili, że sitcom jest seksistowski, a nawet homofobiczny. Tym, którzy dopiero zapoznali się z serialem, również nie spodobało się to, że główni bohaterowie są biali, a żarty są niepoprawne politycznie.
Trzeba przyznać, że fanowskie trailery filmu na podstawie "Przyjaciół" co jakiś czas sobie przypominają, bowiem podobna sytuacja była w 2014 roku, gdy w internecie pojawił się ten "zwiastun":
- Ta niezwykła produkcja to prawdziwa perełka na Netflix. Widzowie i krytycy są absolutnie zachwyceni
- Scenariusz powstał w 10 dni, a film zmienił kino na zawsze. Nikt nie wierzył, że to się uda
- Ten film z 1993 roku to „najlepsza biografia muzyczna wszech czasów”. Ma aż 97% pozytywnych ocen!
- Wszyscy o nim zapomnieli, a to prawdziwa perła. Kultowy film z 1980 roku, który zdefiniował pokolenie
- Billie Eilish wchodzi do kin w 3D. Premiera „Hit Me Hard and Soft: The Tour” już za dwa dni!