Poplista

1
Daria Zawiałow Złamane serce jest OK
2
Hozier Too Sweet
3
Kaśka Sochacka Szum

Co było grane?

14:45
Tiësto The Business
14:48
Drenchill / Indiiana Forever Summer
14:51
sanah hip hip hura!

Klub 27: Jimi Hendrix, Janis Joplin, Jim Morrison, Kurt Cobain, Amy Winehouse. Czy ciążyło nad nimi fatum?

O Klubie 27 zaczęto pisać w latach 90., a dokładniej po śmierci Kurta Cobaina. Termin ten odnosi się do muzyków, którzy z różnych powodów zmarli jak 27-latkowie.

Brian Jones, Jimi Hendrix, Janis Joplin, Jim Morrison, Kurt Cobain, Amy Winehouse i wielu mniej znanych muzyków odeszło w wieku 27 lat, dlatego pojawiło się przekonanie o swoistym fatum ciążącym nad artystami w tym wieku.

W 1969 roku tragiczna śmierć zabrała gitarzystę i współzałożyciela The Rolling Stones - Briana Jonesa. Rok później, we wrześniu i październiku, świat obiegły wiadomości o stracie Alana "Blind Owl" Wilsona z Canned Heat, Jimiego Hendrixa i Janis Joplin. W marcu 1971 roku odszedł Jim Morrison z The Doors. Wtedy jeszcze dziennikarze nie łączyli faktu, że wszyscy ci artyści zmarli w wieku 27 lat.

The Jimi Hendrix Experience - Foxey Lady (Miami Pop 1968)

Janis Joplin - Me And Bobby McGee

The Doors - Roadhouse Blues

 

O Klubie 27 (Forever 27 Club, Club 27) zaczęto pisać ponad dwie dekady później – po śmierci lidera Nirvany Kurta Cobaina. Według Charlesa R. Crossa, autora biografii Jimiego Hendrixa i Kurta Cobaina, teorie na temat fatum ciążącym nad artystami podsycały media, zwłaszcza telewizja, a przede wszystkim matka Cobaina. Wendy Cobain w jednym z wywiadów powiedziała: "Już go nie ma i dołączył do tego głupiego klubu."  Choć nie wszyscy są przekonani, że chodziło jej o zmarłych artystów.

Nirvana - Come As You Are

 

Kolejną artystką, której życie i śmierć przyczyniły się do ugruntowanie spiskowej teorii Klubu 27 była Amy Winehouse. Gwiazda, która odeszła w lipcu 2011 roku (jako 27-latka), na trzy lata przed śmiercią w jednym z wywiadów wyznała, że boi się dołączyć do Klubu 27.

 

Amy Winehouse - Tears Dry On Their Own

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy