Kamil Stoch o małżeństwie: "Budzę się rano z uśmiechem na twarzy i poczuciem, że jestem człowiekiem spełnionym"

Podhale powitało w sobotę w Zębie koło Zakopanego Kamila Stocha - multimedalistę olimpijskiego i mistrzostw świata w skokach narciarskich. "Tu zawsze czuję się dobrze" - powiedział skoczek. Przyznał także, że sukces to nie zawsze złoty medal, ale też udane małżeństwo. Co o tym myśli Daniel Dyk? Posłuchajcie!

Cieszę się, że mogę tu spokojnie wyjść na ulicę, przed dom, na spacer z żoną, czy po prostu - na posiady z kolegami. Jednym słowem być normalnym mężem, bratem dla swoich sióstr, synem dla swoich rodziców i kumplem. W Zębie zawsze czuję się dobrze i jak to się mówi - jestem sobą" - powiedział.

Czterokrotny olimpijczyk do dwóch mistrzowskich tytułów z Soczi dołożył tej zimy kolejne medale z Pjongczangu: złoty indywidualnie i brązowy w drużynie. Z mistrzostw świata w lotach w Oberstdorfie przywiózł srebrny krążek indywidualny i brązowy w drużynie. Wygrał również wszystkie konkursy Turnieju Czterech Skoczni, norweski cykle Raw Air i Planica 7, wieńcząc sezon drugą w karierze Kryształową Kulą Pucharu Świata. Pytany o to, czy popularność bywa jednak kłopotliwa powiedział, że owszem. "Są sytuacje wręcz krępujące, np. gdy proszony jestem o zdjęcie czy autograf... w kościele. Na szczęście zdarza się to wyjątkowo rzadko" - podkreślił.

Stoch poproszony o podanie przepisu na sukces powiedział, że jego zdaniem nie ma jednej receptury.

On nie spada z nieba i każdy musi sobie na ten swój ciężko zapracować. Dla każdego też to słowo co innego znaczy, bo nie zawsze największym osiągnięciem jest wygrana, czy złoty medal. Dla jednych jest to zdanie matury czy ukończenie studiów, a dla mnie - małżeństwo i szczęśliwa rodzina. Między innymi dzięki temu budzę się rano z uśmiechem na twarzy i poczuciem, że jestem człowiekiem spełnionym - zapewnił.

Dodał, że oczywiście lubi wygrywać, ale jeszcze bardziej cieszy go, gdy może się tą radością dzielić.

Tu ukłon w stronę kibiców, ale i też rodziny. W tym sezonie np. rodzice zrobili mi wspaniałą niespodziankę podczas TCS. To było w dniu, w którym wygrałem już w sumie ten swój czwarty konkurs i w tłumie dziennikarzy oraz kibiców nagle ich zobaczyłem. Przyznam, że zrobiło mi się wtedy bardzo ciepło na sercu. Zwłaszcza, że mojej żony nie było, ponieważ reprezentowała mnie wtedy na Gali Sportu, jak zwykle błyszcząc jak najjaśniejsza gwiazda, z czego jestem niezwykle dumny.

Program "Byle do piątku" i Daniel Dyk w RMF FM - od poniedziałku do piątku od 9.00!

Czas dla siebie ?? #magicplace #żona @ewabilanstoch

A post shared by Kamil Stoch (@kamilstochofficial) on

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Kamil Stoch: "Bywały momenty, kiedy mówiłem sobie, że mam już dość"
Włoscy komentatorzy zachwycają się Stochem: "Mama mia, jak to możliwe, że on skacze tak wysoko"!
Kamil Stoch: skoczek przygotował niespodziankę dla fanów! Co to takiego?
Jacek Tomkowicz i Robert Karpowicz postanowili zapisać działaczy PO na zajęcia judo!

Gorący temat

"Big Brother". Magda i Oleh spędzili razem noc po finale. Tak się bawili
Szósta edycja "Big Brothera" to już przeszłość. W niedzielę 16 czerwca triumfowała Magda Wójcik. Na jej wyjście z domu Wielkiego Brata szczególnie czekał Oleh Riaszeńczew, programowy chłopak Madzi, ponieważ mieli sobie sporo do wyjaśnienia. Oleh powitał Magdę kwiatami. Później spędzili razem długą noc.

Reklama

Najnowsze wpisy

Naturalny sposób na kleszcze
"Big Brother". Magda Wójcik wygrywa program!
"Big Brother". Kto zostanie zwycięzcą? I bukmacherzy, i widzowie już wiedzą
Marina namiętnie całuje się z Wojtkiem Szczęsnym na Instagramie. Pokazała gorący filmik
Harry i Meghan pokazali światu twarz Archiego. Internauci: "Wygląda jak ojciec Meghan"
"Big Brother". Oleh tak chce się zemścić na Łukaszu. Opowiedział o szczegółach swojego planu

Reklama