Fot. Pixabay
Mężczyzna dostał mandat o wysokości ponad 6,5 tysiąca euro. Za co? Jak się okazało podobno miał jechać 696 km/h w terenie zabudowanym w miejscowości Quiévrain leżącej przy granicy z Francją. Mężczyzna nie jechał bolidem Formuły 1, który może osiągnąć taką prędkość, lecz Oplem Astrą. Nie miał pojęcia skąd taka kuriozalna pomyłka, więc zaczął ustalenia na własną rękę. Błąd pojawił się w skutek zepsutego fotoradaru. Oczywiście, urzędnicy nie zauważyli błędu i oskarżają mężczyznę o nierealne przekroczenie prędkości. Kierowca odwołał się, jednak i tak musi zapłacić mandat - tylko w wysokości 50 euro, ponieważ jadąc 60 km/h i tak przekroczył prędkość.
Jacek Tomkowicz i Robert Karpowicz w programie RMF FM "Lepsza połowa dnia" -
od poniedziałku do piątku od 14:00!
- Złota Kumulacja w RMF FM. Lucjan z Rzeszowa wygrał 1.121.000 złotych!
- Osioł w „Shreku 5” będzie miał głos Macieja Stuhra? Aktor komentuje
- Karol Bielecki w wypadku na boisku stracił oko. „W jednej sekundzie zgasło światło w gałce ocznej”
- Michał Piróg ogłosił, że odchodzi z TVN, a teraz takie wieści. Ujawnił kulisy
- Piotr Cyrwus po latach wspomina grę w „Klanie”. Niewiele osób wiedziało