Poplista

1
Eminem Houdini
2
Kaśka Sochacka Szum
3
Oskar Cyms Cały czas

Co było grane?

12:50
LMFAO / Lauren Bennett / Goon Rock Party Rock Anthem
12:53
Sia / Kendrick Lamar The Greatest
13:04
Dr Alban It's My Life

Meghan Markle nie zaprosiła brata na ślub. Nie będzie też jej ojca!

Część rodziny Meghan Markle nie została zaproszona na jej ślub z księciem Harrym. Teraz okazuje się, że w uroczystości nie będzie uczestniczył także ojciec amerykańskiej aktorki. Informację potwierdził Pałac Kensington.

Nie cała rodzina Meghan Markle dostąpi zaszczytu uczestniczenia w jej ślubie z księciem Harrym. Na ślub nie został zaproszony m. in. przyrodni brat Markle, co wywołało sporo kontrowersji. Brat za pośrednictwem mediów próbował wyprosić u Markle zaproszenie na sobotni ślub, jednak bezskutecznie. Co ciekawe, pomimo braku zaproszeń bliscy Meghan Markle przylecieli do Londynu. Jak donosi portal TMZ, rodzina Markle może sporo namieszać. Jej bliscy otrzymali zaproszenie do programu „Good Morning Britain”. Meghan może nie być zadowolona z ich występu…

Co więcej, w ślubie Meghan Markle i księcia Harry’ego nie weźmie udziału również ojciec amerykańskiej aktorki. Portal TMZ podał, że Thomas Markle nie weźmie udziału w uroczystości z powodu wpadki ze sprzedawaniem zdjęć z przygotowań do ślubu. Ojciec narzeczonej księcia Harry’ego w rozmowie z portalem przyznał, że sprzedał zdjęcia agencji, jednak „nie chciał zaszkodzić Meghan ani Rodzinie Królewskiej” i jego główną motywacją nie były pieniądze.

Markle swoją decyzję o opuszczeniu ślubu córki argumentuje mówiąc, że nie chce zawstydzać swoją obecnością Rodziny Królewskiej. Dodatkowo ojciec Meghan przeszedł kilka dni temu atak serca. Był jednak w szpitalu i zdaniem lekarzy mógłby uczestniczyć w uroczystości.

Rodzina Królewska sprawę komentuje w sposób bardzo dyplomatyczny. „To bardzo osobisty moment dla Meghan Markle na kilka dni przed ślubem. Ona i książę Harry ponownie proszą o zrozumienie i szacunek dla pana Markle w tej trudnej sytuacji” – powiedział rzecznik Pałacu Kensington.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy