„Z wielkim smutkiem żegnamy wspaniałego aktora i kolegę, Romana Kłosowskiego” – podał warszawski Teatr Syrena. Roman Kłosowski zmarł w wieku 89 lat. Był jednym z najbardziej lubianych i charakterystycznych polskich aktorów. Miał na swoim koncie wiele niezapomnianych ról z słynnym Maliniakiem z „Czterdziestolatka” na czele.
Kłosowski grał jednak nie tylko w serialach i filmach. Grał również na deskach teatru – w latach 1976-1981 kierował Teatrem Powszechnym w Łodzi, a od 1981 pracował w Teatrze Syrena w Warszawie.
Dwa lata temu Roman Kłosowski musiał zakończyć swoją karierę ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Problemy aktora zaczęły nasilać się po śmierci ukochanej żony, Krystyny. Kłosowski zaczął tracić wzrok i w końcu musiał zostać przeniesiony do domu opieki.
„Mam kłopoty ze zdrowiem i podjąłem decyzję, że już nie pojawię się na scenie. Zawsze twierdziłem, że aktor powinien odejść z godnością i wyłączyć się z zawodu, jeśli nawet był jego pasją. I tak zrobię” – mówił tuż po przejściu na aktorską emeryturę w rozmowie z „Faktem” .
- Nie żyje legenda hip-hopu. Raper zmagał się z nowotworem
- Śmierć to nie koniec? Serce już nie bije, ale mózg wciąż może być świadomy
- Uczestnik „The Voice of Poland” nie żyje. Dopiero co zagrał w „Na sygnale”
- Ekspertka ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie żyje. Schilling była ikoną formatu
- Nie żyje aktor Maciej Pesta. Miał dopiero 43 lata