Mundial 2018: Czy zobaczymy kapitana Szwecji w meczu o ćwierćfinał? Jego żona lada chwila będzie rodzić

Andreas Granqvist, kapitan piłkarskiej reprezentacji Szwecji, która dzisiaj o 16.00 zagra ze Szwajcarią w 1/8 finału mistrzostw świata, nie zakłada wyjazdu do będącej w zaawansowanej ciąży żony. "Na razie skupiam się wyłącznie na meczu" - podkreślił. Co o tym sądzi Przemysław Skowron i Karol Modzelewski? Posłuchajcie!

Moja żona jest silna i czuje się dobrze. Na razie skupiam się wyłącznie na meczu. Zobaczymy, co się stanie w najbliższych dniach - powiedział Granqvist.

Według szwedzkich mediów, termin porodu drugiego dziecka piłkarza jest wyznaczony na dzisiaj. Trener kadry, Janne Andersson, zostawił otwartą sprawę ewentualnego wyjazdu Granqvista.

Porozmawiamy o tym w odpowiednim momencie - zaznaczył.

Już w trakcie turnieju w Rosji duńską reprezentację na kilkanaście godzin opuścił obrońca Jonas Knudsen, który poleciał do kraju, by zobaczyć urodzoną kilka dni wcześniej córkę. Lot czarterowy spontanicznie zorganizowali i opłacili mu koledzy z drużyny.

Córka Knudsena miała pierwotnie przyjść na świat dopiero za miesiąc, ale dwa dni przed pierwszym występem w mundialu z Peru dostał on telefon, że jego żona zaczęła rodzić.

Więcej przeczytacie na RMF 24 - kliknij tutaj!

Mundialowe szaleństwo trwa! Do 15 lipca męskie reprezentacje narodowej federacji należących do FIFA będą walczyć o tytuł najlepszej piłkarskiej drużyny na świecie.

Bądź na bieżąco - śledź zmagania drużyn na naszej mundialowej stronie!

Posłuchaj

„Wstawaj, szkoda lata” od poniedziałku do piątku od 5.30 do 9.30,

a w weekendy od 6.00 do 9.30!

3 ar som gifta ?

A post shared by Andreas (@granqvistandreas) on

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Mundial 2018: Daltoniści mają pretensje do władz FIFA!
Mundial 2018: Jeszcze dwa gole Belgii i kibice dostaną zwrot pieniędzy za telewizory!
Mundial 2018: Chłopiec płakał po przegranej Polski z Kolumbią. FIFA wysyła go na... finał!
Mundial 2018: Rosjanie uczyli się uśmiechać przed MŚ?!

Gorący temat

Grochola po kłótni z Szelągowską trafiła do szpitala. "Chyba potrzebowałyśmy mocnych wrażeń"
Katarzyna Grochola, by dostać się do córki, wybiła ręką szybę. Po wszystkim musiała jechać do szpitala. Kiedy wróciła do domu, zastała niespodziewany widok. "Postanowiła zatrzeć złe wrażenie" - opowiada w nowym wywiadzie.

Reklama

Najnowsze wpisy

Nie przegap

Reklama