Ewa Minge po odnalezieniu swojego pupila: "Przeżyłam horror"

Na początku sierpnia Ewa Minge przeżyła sporo stresu związanego z zaginięciem swojego ukochanego kota Hadesa. Na szczęście, cała historia skończyła się dobrze, pupilowi nic się nie stało, a właścicielka postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat z wiernymi fanami.

A oto i nasza zguba ?raz jeszcze wszystkim dziękuje za wsparcie ? A teraz mała komedia a raczej tragikomedia naszej historii pt "Zaginął kot " Otóż jedną z informacji, która brzmiała wiarygodnie z kilku powodów, był pobyt naszego kota turysty-zguby na cmentarzu, który jest w linii prostej od mojego domu jakieś 1000m . Pędem udaliśmy się na ów cmentarz i patrzymy w trójkę jak teraz zacząć temat . Niby trzeba chodzić i wołać . Godzina 11sta rano, sporo ludzi sprząta swoje groby a my musimy chodzić i nawoływać . Niby żaden problem, każdy zrozumie....ale....no właśnie???Zaczęłam wiec pierwsza . Podchodzę szkoleniowo do najbliższej pary i pytam : -przepraszam czy nie widzieliście państwo takiego małego czarnego kotka...łysego ? Lekka konsternacja ale po chwili uśmiech sympatii i odpowiedz "nie" . -ja bardzo państwa przepraszam ale kot jak na te sytuacje ma trochę kuriozalne imię ,wiec proszę nie brać nas za wariatów ? i wołam "Hades ,Haaaades ....." Mój syn po chwili namysłu komentuje .....wiesz mamo z jego wyglądem, na cmentarzu ,to ktoś mógł dostać zawału albo załatwić go łopatą .... Kurtyna ?? To był prawdziwy horror z Happy End ??#hades #kot #happy #happyfamily #mylife #mylove #ewaminge #evaminge @evamingeofficial

A post shared by Eva Minge Priv (@eva_minge) on

Płacz i lament, a potem wdzięczność i szczęście

Wiele osób kibicowało projektantce w poszukiwaniach, a sama Minge apelowała o pomoc i udostępnianie informacji o Hadesie. Każdy właściciel zwierzęcia wie, że zaginięcie pupila to trudny i stresujący czas. Po dwóch dobach wszystko skończyło się dobrze, a kot wrócił do domu.

Hades był bardzo blisko domu, przypadkowo zamknięty w pomieszczeniu nieużytkowanym na co dzień przez sąsiadów. Musiał być przerażony, bo ze strachu nie wydawał dźwięków a nawet jeżeli, to nikt go nie słyszał z tego miejsca. Szczęśliwie pomieszczenie zostało otwarte i kot się znalazł. Zdradziła go kałuża, bo nawet nie wydał głosu tylko nadal siedział schowany, wciśnięty w jakieś sprzęty składowane w tym miejscu. Na mój widok wydał głos, wtulił się i pojechaliśmy do pani Basi Hanusz naszej ukochanej weterynarz. Płacz i lament w samochodzie a potem wdzięczność, szczęście i teraz nie odstępuje mnie na krok - przyznała szczęśliwa projektantka. 

Bardzo wzięłam sobie do serca słowa pana ,który opisał pod moim apelem o pomoc jak szukał swojej kotki kilka dni i znalazł . Kierował się przeczytanym gdzieś przekazem ,że nie ma zaginionych kotów są tylko takie ,których ktoś przestał szukać . Te słowa przez dwie doby towarzyszyły mi jak mantra. Rozwiązanie zagadki wręcz niewiarygodne ,choć zakładałam je i sprawdzaliśmy takie warianty a jednak ....Hades był bardzo blisko domu , przypadkowo zamknięty w pomieszczeniu nie użytkowanym na codzień przez sąsiadów . Musiał być przerażony, bo ze strachu nie wydawał dźwięków a nawet jeżeli ,to nikt go nie słyszał z tego miejsca . Szczęśliwie pomieszczenie zostało otwarte i kot się znalazł . Zdradziła go kałuża ,bo nawet nie wydał głosu tylko nadal siedział schowany,wciśnięty w jakieś sprzęty składowane w tym miejscu . Na mój widok wydał głos ,wtulił się i pojechaliśmy do pani Basi Hanusz naszej ukochanej weterynarz . Płacz i lament w samochodzie a potem wdzięczność ,szczęście i teraz nie odstępuje mnie na krok . Zreszta to takie koty ,że nie schodzą z człowieka ,mało kocie ,bardziej kosmiczne, niezwykle przywiązane i co było najbardziej zatrważające z każdą godziną nieobecności -trzymające się domu, jeżeli turystyka to tylko po sąsiedzku . Faktem jest ,że ulubionego sąsiada nie było od kilku dni ,wiec pewnie poszedł zapoznać nowego . Jednak do tej pory wołany po imieniu zawsze biegiem wracał krzycząc po drodze na cały podwórek ,że wraca . Ta cisza była złowieszcza ale wtedy powtarzałam sobie ,że "nie ma kotów zaginionych tylko są te ,które ktoś przestał szukać" . Dziękuje Wam raz jeszcze za akcje i specjalne podziękowanie dla dziennikarzy, którzy sami z siebie wsparli nasze poszukiwania . Jesteście wielcy ? Sąsiedzi piją szampana a ja mam znowu komplet w domu ???? Tak Felka tańczyła na widok brata ???#zaginalkot #poszukiwania #szukamkota #ewaminge #evaminge #znalazlam #znalazlamkotka #kochamkoty #mylife#mylove #myfamily @barbarahanusz

A post shared by Eva Minge Priv (@eva_minge) on

Sposób na bezpieczeństwo pupila

Po tej historii Ewa Minge zdecydowała się otoczyć swojego pupila profesjonalną opieką, by sytuacja nie powtórzyła się już nigdy. Przyznała, że naturalnym zachowaniem zwierzaków jest baraszkowanie w ogrodzie czy wycieczki w nieznane tereny, jednak obowiązkiem właściciela jest należyta ochrona i dbanie o bezpieczeństwo swojego podopiecznego.

Kochani jak wiecie przeżyłam horror, kiedy przez 2 doby nie mogłam znaleźć mojego kota turysty Hadesa. Zwierzęta nie mogą być wiecznie trzymane w domu, bo to dla nich rodzaj więzienia. Moje koty uwielbiają baraszkować w ogrodzie ale trzeba je pilnować, bo kot to zapalony turysta. Zdarzyło się, że nie upilnowałam. Było dramatycznie i nie tylko dla nas, ludzi ale siostra Hadesa Felissa, zwana przez nas Felka, nawoływała go żałośnie, stojąc na barierce balkonu lub biegając po domu. Aby uniknąć podobnych sytuacji, bo wykluczam złych ludzi (złodziei) polecam lokalizator z aplikacją na telefon! 

Kochani jak wiecie przeżyłam horror kiedy przez 2doby nie mogłam znaleźć mojego kota turysty Hadesa ?. Zwierzęta nie mogą być wiecznie trzymane w domu, bo to dla nich rodzaj więzienia . Moje koty uwielbiają baraszkować w ogrodzie ale trzeba je pilnować,bo kot to zapalony turysta . Zdarzyło się,że nie upilnowałam . Było dramatycznie i nie tylko dla nas, ludzi ale siostra Hadesa Felissa, zwana przez nas Felka nawoływała go żałośnie, stojąc na barierce balkonu lub biegając po domu . Aby uniknąć podobnych sytuacji, bo wykluczam złych ludzi (złodziei ) polecam lokalizator z aplikacja na telefon ! Rewelacyjne rozwiązanie! - Lokalizator notiOne, przyczepiony do obróżki psa lub kota, przesyła sygnał na telefon właściciela, dzięki temu w aplikacji na telefonie można sprawdzić, gdzie pupil jest. Lokalizator notiOne zapewnia bezpieczeństwo psu lub kotu, w razie zaginięcia lub ucieczki. Pozwala szybko odnaleźć przestraszonego pupila. #pies#kot#cat#ewaminge #evaminge # DZIĘKUJE ?@notione.official

A post shared by Eva Minge Priv (@eva_minge) on

Myślicie, że to skuteczny sposób? Próbowaliście już takiego rozwiązania?

 

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Jak pomóc zwierzakom przetrwać upały?
17 lutego: Dziś obchodzimy Światowy Dzień Kota! [ZDJĘCIA]
Sennik - kot. Czarny, miauczący, łapiący myszy. Co oznacza taki sen?
Kot-gapowicz w samolocie. Leciał z Lublina do Warszawy

Gorący temat

Muniek Staszczyk w szczerej rozmowie z Darkiem Maciborkiem. O emigracji, Polsce i nowej płycie
Muniek - spowiedź legendy rock and rolla w RMF FM! Piosenkarz rozmawiał z Darkiem Maciborkiem o Polsce, emigracji, nowej płycie... Posłuchajcie tego szczerego wyznania jednego z najpopularniejszych polskich muzyków! Jego piosenki połączyły wszystkie pokolenia Polaków bez względu na wiek i opcje polityczną!

Reklama

Najnowsze wpisy

Brzozowski, Łuszczykiewicz i Kałamaga w jedynym takim radiowym quizie - Nie taka to melodia. Kto wygrał?
Nie taka to melodia w RMF FM! Brzozowski, Łuszczykiewicz i Kałamaga w radiowym quizie muzycznym
Tak bawiliśmy się podczas IV Ogólnopolskiego śpiewania biało-czerwonych przebojów [ZDJĘCIA i FILM]
12 listopada dniem wolnym od pracy? Tak było rok temu. Jak będzie w tym roku?
Good Morning America. Jacek Tomkowicz uczy, jak parkować w USA
Przerażające odkrycie turystki. Ryba z "ludzką głową" [WIDEO]

Reklama