Co się wydarzyło na jachcie?
Śledczy ustalili, że Sinead McNamara pracowała na luksusowym jachcie należącym do 87-letniego magnata Meksyku Alberto Bailleresa. Wraz z rodziną miał on opuścić pokład łodzi przycumowanej w marinie na greckiej wyspie Kefalonia kilka dni wcześniej, pozostawiając na jachcie jedynie załogę. Amerykańskie media donoszą, że owinięta liną Australijka została odnaleziona na tyłach statku dwa dni po wyjeździe właściciela. Według doniesień modelka zmarła w czasie transportu helikopterem do prywatnego szpitala w Atenach. Jej kuzynka w rozmowie z „Daily Telegraph” przyznała, że mógł być to nieszczęśliwy wypadek, jednak policja nie wyklucza także motywu samobójstwa. Wątpliwości rozwieje zaplanowana sekcja zwłok.
Aktywna na Instagramie
Sinead McNamara była bardzo aktywna na portalach społecznościowych, na których chętnie dzieliła się swoimi zdjęciami z licznych podróży. Jej profil na Instagramie śledziło ponad 24 tys. osób. Ostatnie wpisy dotyczyły jej wrażeń z wakacji w Grecji.
- Hotel Gołębiewski w Pobierowie zaczyna sezon. 26 tysięcy złotych za tydzień nad Bałtykiem
- Pozwał biuro podróży, bo nad basenem nie było wolnych leżaków. Przełomowy wyrok
- Ani Berlin, ani Frankfurt. Teraz to jest „najmodniejsze” miasto w Niemczech
- Niedoceniona perełka wśród wysp. Pyszne jedzenie i niebo pełne gwiazd!
- Planujesz wakacje nad Bałtykiem? W tym roku mało kto popływa