To było nieporozumienie
Do incydentu doszło na lotnisku w Stuttgarcie. Właśnie tam podróżni i funkcjonariusze zauważyli błąkającą się samotnie po terminalu małą dziewczynkę. Zaniepokojeniu policjanci zaprowadzili zdezorientowane dziecko do portowego komisariatu i rozpoczęli poszukiwania opiekunów.
Jak się okazało, usiłowania odnalezienia rodziców zakończyły się niepowodzeniem. Po kilku komunikatach podanych przez głośniki nikt się nie zgłosił po dziecko. Powód był prosty – rodzina opuściła już lotnisko.
Historia, jak z filmu
Na szczęście, po jakimś czasie, spanikowana matka dziewczynki zorientowała się, że dziecko nie dojechało do domu. Kobieta była przekonana, że po opuszczeniu samolotu rodzina, która wracała do domu dwoma samochodami, jest w komplecie. Matka wyjaśniała policjantom, że razem z partnerem podróżowali innymi autami i każde z nich było pewne, że córka jest z drugim rodzicem. Nieporozumienie sprawiło, że dziecko zostało bez opieki. Ostatecznie po dziewczynkę przyjechał ojciec.
Więcej na ten temat przeczytacie na RMF24.pl.
- Wielkie zmiany na Lotnisku Chopina. Pasażerowie czekali na to od dawna
- Pilny komunikat polskiego lotniska dla wszystkich podróżnych. „Czasowe utrudnienia”
- To już trzecie takie lotnisko w Polsce. Pasażerowie zapomną o uciążliwym obowiązku
- Wyraźne wzrosty w rankingu. Oto najbardziej zatłoczone lotniska świata
- Ta zabawka jest zabroniona przez linie lotnicze. „Bezwzględnie zakazana na pokładzie oraz w bagażu rejestrowanym”