Co stanie się, gdy ugotujemy colę? Wyniki eksperymentu zaskakują!

Wszyscy wiedzą o tym, że cola nie jest zbyt zdrowa, ale jak często myślimy o tym w momencie, gdy sięgamy po szklankę smacznego trunku? Obecnie Coca-cola to jeden z najpopularniejszych napojów gazowanych na świecie. Jego szczegółowa receptura do dziś jest tajemnicą, jednak pewnym jest, że klasyczna wersja ma w sobie sporo cukru.

Słodka ikona XX wieku

Flagowy napój gazowany od The Coca-Cola Company powstał pod koniec XIX wieku. Marka dzięki skutecznym zabiegom marketingowym i wyjątkowym produktom stała się jedną z najpopularniejszych firm na świecie, a Coca-cola uznawana jest za ikonę kultury masowej XX wieku. Powszechnie wiadomo, że produkt nie należy do najzdrowszych, jednak receptura sprawia, że smak coli uwielbiają miliony osób na całym świecie.

Autor kanału CrazyRussianHacker postanowił przeprowadzić prosty eksperyment, którego mogą zaskakiwać! Co stanie się, gdy zagotujemy litr coli? Jakie substancje zostaną w garnku, gdy wyparuje większość wody? Ten widok może sprawić, że część z nas być może nie sięgnie już po szklaneczkę musującego napoju…

Wynik eksperymentu może zaskoczyć...

 

Mężczyzna pokazuje nam, że po przegotowaniu napoju pozostaje w naczyniu warstwa lepkiej, czarnej substancji podobnej do karmelu. Wiadomo, że w 100 mililitrach coli znajduje się 10,6 g cukru, więc w przeliczeniu to aż 7 łyżeczek cukru! Pijąc ją prosto z butelki czy podaną z kostkami lodu i cytryną nie zastanawiamy się nad tym, jak dużo cukru na raz przyjmujemy. Prawdopodobnie zupełnie inaczej byłoby gdybyśmy mieli zjeść taką ilość słodyczy pod postacią kostek cukru.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Chcesz sprawdzić, jak będzie wyglądało życie na Marsie? NASA szuka ochotników
Przez 500 dni była zamknięta 70 metrów pod ziemią. Wreszcie wydobyto ją na powierzchnię [WIDEO]
Szef kuchni zjadł pikle sprzed 80 lat. "Smak był doskonały"
Kolejny kraj testuje skrócony tydzień pracy. To wielki eksperyment

Gorący temat

Scarlett Johansson w centrum afery z ChatemGPT. Wściekła gwiazda wydała oświadczenie
Scarlett Johansson, znana z wielu hollywoodzkich produkcji, znalazła się w centrum nietypowej afery. Chodzi o ChatGPT 4.0 - najnowszą wersję popularnego systemu opartego na SI, której głos miał być bardzo podobny do tego, którym aktorka obdarzyła postać w filmie "Ona".

Reklama

Najnowsze wpisy

Nie przegap

Reklama