Szkoły znów będą prowadzić lekcje w soboty?

Ostatni raz uczniowie udawali się na zajęcia w soboty w 1981 roku. W wyniku porozumienia sierpniowego zlikwidowano przymus nauki w szósty dzień tygodnia. Możliwe, że od następnego roku szkolnego uczniowie po raz kolejny będą chodzić do szkół w soboty. Powodem ma być reforma edukacji, w wyniku której zostały zlikwidowane gimnazja na rzecz ośmioklasowych podstawówek i czteroletnich liceów. W samej Warszawie we wrześniu 2019 roku naukę w liceum rozpocznie ponad dwa razy więcej licealistów.
pixabay.com

Ta informacja może nie ucieszyć osoby, które w tym roku szkolnym będą kończyć naukę w gimnazjum lub podstawówce. Rodzicom i nauczycielom pomysł ten również może nie przypaść do gustu. Możliwe, że w następnym roku szkolnym wprowadzone zostaną sobotnie zajęcia. Jest to efekt przeprowadzonej w 2018 roku reformy edukacji, w wyniku której zlikwidowane zostały gimnazja. Wiele szkół będzie musiało zmierzyć się z prawdziwym oblężeniem, bowiem naukę w liceum będą chciały rozpocząć dzieci z trzech roczników. Mówi się, że w samej Warszawie liczba ta będzie dwa razy większa niż w poprzednich latach.

Szkoła w sobotę

Warszawski ratusz rozważa opcję wydłużenia tygodnia nauki szkolnej do sześciu dni. Oznaczałoby to, że uczniowie od przyszłego roku szkolnego chodziliby do szkoły również w soboty. Jak informuje "Rzeczpospolita", działanie to ma być odpowiedzią na przeprowadzoną w zeszłym roku reformę edukacji, w wyniku której zostały zlikwidowane gimnazja. Wszystko wskazuje bowiem na to, że uczniów chcących rozpocząć naukę w liceum będzie ponad dwa razy więcej. Zamiast średnio 350 tysięcy osób będzie ich blisko 772 tysiące. Część placówek może mieć więc problem z pomieszczeniem wszystkich uczniów.

"To ostateczność, ale obecnie nie możemy wykluczyć, że w części szkół zajęcia będą odbywały się także w soboty. To pomogłoby rozładować tłok" – powiedziała gazecie Joanna Gospodarczyk, szefowa biura edukacji stołecznego ratusza.

Edukacyjny tłok

Reforma edukacyjna przeprowadzona 2018 roku przez minister edukacji Annę Zalewską wprowadziła niemałe zmiany w systemie edukacji. Po 20 latach po raz kolejny zostaną zlikwidowane gimnazja. Uczniowie będą natomiast uczęszczać do ośmioklasowej szkoły podstawowej, a następnie do czteroklasowego liceum lub technikum. Obecnie ostatnie roczniki gimnazjum kończą naukę według poprzedniego systemu. Młodsi uczniowie natomiast kontynuują naukę w podstawówce.

Przed szkołami będzie stało prawdziwe wyzwanie, bowiem przeprowadzona reforma sprawiła, że w następnym roku szkolnym do liceum będą chciały przystąpić trzy roczniki uczniów. Do "ogólniaków" i techników przystępować nie tylko absolwenci gimnazjów, ale również ośmioklasiści z pierwszego rocznika składającego się z sześcio- i siedmiolatków. 

Realna opcja

Pomysł warszawskiego ratusza nie jest żadnym wymysłem. Przepisy prawa oświatowego dopuszczają bowiem możliwość organizacji zajęć dydaktycznych w soboty. Jednak by rzeczywiście można było wdrożyć takie rozwiązanie, liczba oddziałów szkolnych musi być dwukrotnie wyższa niż liczba sal lekcyjnych. Kwestia przedłużenia tygodnia szkolnego o dodatkowy dzień należy przede wszystkim do dyrektora placówki. To właśnie on po uzyskaniu opinii rady szkoły i pedagogicznej może zarządzić 6-dniowy system nauczania. Oznacza to, że decyzję o wydłużeniu tygodnia szkolnego mogą podjąć też licea mieszczące się w innych miejscowościach niż Warszawa.

Nie sześć a pięć

Pomysł wprowadzenia zajęć w soboty może kojarzyć się z czasami PRL-u, gdy szósty dzień tygodnia rzeczywiście wpisywany był w plan lekcji. W rozmowie z "Rzeczpospolita" stołeczny ratusz uspokaja, że nawet po wprowadzeniu takiego rozwiązania tydzień szkolny wciąż trwałby przez 5 dni. "To w praktyce oznacza, że część osób uczyłaby się od wtorku do soboty" – zaznacza Gospodarczyk.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Ranking Perspektywy 2019: Które licea i technika w Polsce są najlepsze?
Rok szkolny 2017/18: dni wolne. Złe wieści dla uczniów
Kamil Glik skończył liceum! W wieku 29 lat odebrał świadectwo maturalne
500+ za każdą przeczytaną lekturę szkolną?

Gorący temat

Milionerzy. Pytania Huberta Urbańskiego są otwarte, zamknięte czy retoryczne?
"Milionerzy" to teleturniej, który od lat gości w polskich domach. Hubert Urbański zadaje zagadki z najróżniejszych dziedzin, a gracze mają udzielić 12 poprawnych odpowiedzi - w chwili zawahania mają do pomocy trzy koła ratunkowe. Mimo, że większość z nas wie, na czym polega zabawa, a śmiałków do gry nie brakuje - pytania nadal zaskakują. Z czym musieli zmierzyć się uczestnicy w najnowszym odcinku? Sprawdźcie! Mamy pytania i odpowiedzi!

Reklama

Najnowsze wpisy

Małgorzata Socha na rodzinnym zdjęciu. "Jaka mama taka córka" - komentują internauci
Joanna Przetakiewicz pochwaliła się trójką dorosłych synów. Fani: "Wyglądasz jak ich siostra"!
Ewa Farna pokazała ciążowy brzuszek! "Gruba to już legalnie" - komentuje z humorem
"Stranger Things" to plagiat? Charlie Kessler złożył pozew!
Pierwsze zdjęcia Britney Spears po dłuższej przerwie! "Co oni z nią zrobili?" - komentują fani
Prezent dla dziecka 2019 - 7 pomysłów

Reklama