Jak zapobiec globalnemu ociepleniu?

Artykuł sponsorowany
Teorii na temat globalnego ocieplenia jest mnóstwo. Jedni twierdzą, że nie mamy nań żadnego wpływu, inni, iż mamy jak najbardziej. Po obu stronach pojawiają się mniej lub bardziej wiarygodne dowody naukowe. Komu więc wierzyć i jak postępować? A może, zwyczajnie, zachowywać się zapobiegawczo i proekologicznie? Nikomu to nie zaszkodzi, a nam pozwoli funkcjonować w obszarze wyższych standardów kulturowych i moralnych. Ale nade wszystko oddychać świeżym powietrzem. Bo nawet jeśli nie obchodzi nas, co będzie za sto lat, powinno nas obchodzić, co jest tu i teraz.
fot.Materiały prasowe

Co to jest globalne ocieplenie?

Podobno klimat zmieniał się już wielokrotnie. Raz było cieplej, raz zimniej. Globalne ocieplenie zdarzyło się już parę razy i to nawet w czasach, gdy nie było nas jeszcze na Ziemi. Fakt ten został zbadany naukowo. W jaki sposób? Choćby poprzez analizowanie pęcherzyków powietrza na lodowcu. Próbki pochodzące z różnych epok dokładnie mówią nam jakie było stężenie dwutlenku węgla i kiedy.


Jednak nie powinno mieć to wpływu na sytuację bieżącą w znaczeniu działania uspokajającego. Od połowy XX wieku temperatura naszej planety powoli, ale zauważalnie wzrasta. Krótko mówiąc, dzieje się tak głównie przez wzgląd na ekspansję wielkiej machiny przemysłowej. Coraz więcej produkujemy, coraz więcej spalamy, a to nie ucieka w kosmos. Struktura atmosfery jest taka, a nie inna. Stanowi ona zamkniętą kopułkę nad globem. Przypomina to trochę szklarnię. Stąd nazwa „efekt cieplarniany”.

Walka ze smogiem

W tej naszej ogromnej „szklarni” dwutlenek węgla, kumuluje się nadmiernie z ogromną łatwością. Oczywiście stan rzeczy należy pojmować w sposób szeroki. Przyjrzymy się wszechobecnemu ostatnio zjawisku, jakim jest smog. Bierze się on nie tylko ze wspomnianej wyżej ekspansji przemysłu, ale również z takich, pozornie nieszkodliwych i lokalnych działań jak… spalanie śmieci. Szczególnie jest to widoczne w małych miejscowościach. Rzeczywistość PRL już dawno za nami, a jako społeczeństwo, wciąż nie nauczyliśmy się dbać o własny ogródek.


Winne są nie tyle samochody, choć ich udział też jest nie bez znaczenia, ale przede wszystkim ludzka bezmyślność. Każdy chce zaoszczędzić. Niektórzy jednak oszczędzają poprzez spalanie śmieci, czy dogrzewaniem szkodliwymi piecykami. Jest to myślenie krótkowzroczne i niedojrzałe. Czy powinniśmy przyglądać się temu biernie? Czy zawsze powinniśmy czekać na wiatr i deszcz, który załatwi sprawę i tymczasowo zwalczy objawy owej choroby, a nie usunie prawdziwych przyczyn? A może lepiej zacząć od siebie? Od drobiazgów, na które mamy wpływ. Odpowiedzieć musimy sobie sami.

Czy na pewno węgiel jest paliwem przyszłości?

Prócz wyżej wspomnianych aspektów dochodzi jeszcze jeden, bardzo istotny. Nie tylko samochody i emitowane przez nie spaliny, nie tylko lokalne spalanie śmieci lub dogrzewanie przestarzałymi systemami, ale również zwykłe elektrownie i elektrociepłownie działające na węgiel dokładają sporo od siebie. A zatem my wszyscy, jako klienci tych instytucji, również dokładamy. Jesteśmy bowiem uzależnieni od prądu, nie tylko na poziomie domowego doładowywania smartfona, ale również na poziomie globalnym. Cała gospodarka, pod względem produkcyjnym, opiera się głownie na prądzie, a zatem na węglu.


Tego surowca mamy sporo, korzystamy z niego na zasadzie rozpędu i jesteśmy od niego uzależnieni.. Ostatnio przeradza się to niemal w wymiar polityczny. Polska zasilana węglem, to zdaniem wielu Polska niezależna. Czy jednak możemy, z czystym sumieniem dodać, że to także Polska, która nie truje swoich obywateli? Nie do końca. Cóż więc możemy zrobić? Zarówno na poziomie lokalnym, ja i globalnym?

W jaki sposób chronić naszą atmosferę?

Skutki globalnego ocieplenia mogą być fatalne nie tylko dla przyszłych pokoleń, ale także niedługo dla nas. Sposoby na ochronę atmosfery znają już dziś nawet dzieci. Jeśli już wiemy, że spalanie śmieci jest złe, nie róbmy tego. Do puli wchodzą również opony, płyty pilśniowe, odpady przemysłowe, które pozornie „nie szkodzą”. Jeśli musimy już absolutnie wszędzie jechać samochodem, zadbajmy chociaż o wspólny transport. Zaproponujmy sąsiadowi, który zwykle jedzie w tą samą stronę, wspólne wyprawy do pracy. Nie woźmy powietrza.


A co z węglem? Przecież nie odejdziemy od gospodarki węglowej z dnia na dzień. Oczywiście, że radykalne posunięcia nigdy nie są do końca zdrowe, ale nikt nie mówi o stuprocentowej rezygnacji z tego surowca. Możemy, w rozsądny sposób, zmniejszyć jego rolę, stosując nowoczesne rozwiązania, jakimi są odnawialne źródła energii. Dlaczego nie wykorzystać naturalnych ruchów wody, powietrza, lub zwyczajnego słonecznego światła, które przecież daje życie naszej planecie.

Odnawialne źródła energii

Globalne ocieplenie powinno być niwelowane na poziomie zapobiegania. Wśród dostępnych odnawialnych źródeł energii, jednym z najmniej abstrakcyjnych jest wykorzystanie energii słonecznej. To już nie jest scenariusz z filmu science fiction. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom możemy samodzielnie, w obrębie naszego gospodarstwa domowego, produkować prąd (Szczegółowo na ten temat przeczytamy pod tym linkiem: https://stiloenergy.pl/2019/02/08/instalacja-fotowoltaiczna-dla-domu-jednorodzinnego/). Ten proces najłatwiej można osiągnąć poprzez stosowanie paneli fotowoltaicznych. Firm zajmujących się montażem tych konstrukcji jest już na rynku sporo. Np. firma Stilo Energy, która proponuje bardzo przejrzysty i korzystny program współpracy.


Dzięki temu możemy nie tylko uratować naszą planetę, zaczynając od najbliższej okolicy, ale także sprawić, że powietrze jakim będziemy oddychać na co dzień, stanie się idealne. Ważny jest też aspekt ekonomiczny. W perspektywie lat możemy sporo zaoszczędzić, stosując nowoczesne rozwiązania, takie jak np. wyżej wymienione panele fotowoltaiczne. Ostateczna decyzja zależy jednak tylko od nas samych.

Zobacz także

Pijany kierowca na drodze ujęty przez świadka. Nagranie trafiło do sieci [WIDEO]
Miał udawać tygrysa, by obronić dobytek. Rolnik przefarbował swojego psa
Satyra w krótkich majteczkach. Z uśmiechem przez pokolenia. 500 anegdot naszych dzieci.
Amerykańskie gwiazdy młodego pokolenia wspierają walkę z rakiem piersi... na Instagramie