Światło na Giewoncie. Kontrowersyjna tradycja w Zakopanem

Już wkrótce kolejna rocznica śmierci papieża Jana Pawła II. By uczcić jego pamięć, ochotnicy od kilkunastu lat wchodzą 2 kwietnia na szczyt, będący wizytówką Zakopanego, by o 21:37 oświetlić krzyż na Giewoncie. Czy w tym roku będzie podobnie?
fot. Giewont/shutterstock

Światło dla Jana Pawła II

Sama idea od początku ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Z powodu zasad obowiązujących na terenie Parku Narodowego cała akcja rozświetlania nocą szczytu jest – teoretycznie – nielegalna. Dwa lata temu Tatrzański Park Narodowy, szanując motywację organizatorów, zaprosił ich do współpracy. Celem rozmów miało być ustalenie najbardziej optymalnego sposobu na pogodzenie troski o spokój dzikiej przyrody z chęcią uczczenia pamięci papieża Polaka.

„Będziemy wychodzić na szczyt w godzinach porannych. Nie będzie z naszej strony żadnych hałasów, które mogłoby jakoś przeciwdziałać na zwierzęta na terenie TPN” – zapewniał w ubiegłym roku KAI Szymon Jędrusik, jeden z uczestników wyjścia na Giewont. By rozświetlić zakopiański szczyt, ochotnicy zabrali ze sobą akumulatory, przetwornice i technologię LED, aby krzyż był widoczny z daleka.

Tradycja podświetlania Giewontu trwa już od 2006 roku - od pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II Górale wchodzą na szczyt wznoszący się nad Zakopanem, by go rozświetlić ku pamięci papieża.

„Pilnujcie mi tych szlaków”

Mimo upływu lat, przedsięwzięcie nadal budzi sporo wątpliwości. Wprawdzie motywacja jest szczytna, jednak władze TPN przede wszystkim skupiają się na ochronie przyrody:

„Zdajemy sobie sprawę, że rocznica śmierci Jana Pawła II to dla większości Polaków chwila szczególna, dlatego w całym kraju organizowane są różne upamiętniające wydarzenia – msze, koncerty, wystawy. Wiadomo też, że Tatry były jednym z bardziej ukochanych miejsc Papieża. Kochał je zapewne z tych samych powodów, dla których są one bliskie większości z nas. Nieskażona piętnem cywilizacji przyroda ma w sobie coś urzekającego. Większość z nas nosi w sobie sprzeciw wobec jakiejkolwiek infrastrukturyzacji Tatr. Tak też zapewne myślał sam Ojciec Święty, gdy mówił: „Pilnujcie mi tych szlaków”.

Tatrzański Park Narodowy z dużym dystansem podchodzi do tego typu inicjatyw, które mimo, że mogą wydawać się słuszne, ale równiocześnie dla natury mogą okazać się czymś obcym, niepotrzebnym, a nawet niebezpiecznym:

„Do wszelkich inicjatyw podejmowanych w parku narodowym musimy podchodzić ze szczególną rozwagą. Światło, o którego pojawieniu się na Giewoncie dyskutujemy, które towarzyszy nam od tysięcy lat, a w Tatrach często ratuje życie – w pewnych sytuacjach jest zbawienne, w innych zaś jest czymś obcym i niepotrzebnym. Jeśli więc światło nie jest w danym miejscu potrzebne, to po prostu nie należy go stosować. Mając w pamięci słowa Jana Pawła II i jego miłość do Tatr, poprosiliśmy organizatorów akcji o uszanowanie zasad obowiązujących w Tatrzańskim Parku Narodowym. Chętnie włączymy się do pomocy w organizacji obchodów, ale w taki sposób, by nie wchodziły one w konflikt z nadrzędnym naszym obowiązkiem, czyli ochroną przyrody”.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Gorący temat

Jak wygląda idealna kanapka według Ani Starmach? Odtwórz ten wyjątkowy przepis!
Kto nie lubi kanapek? Ania Starmach zdradziła przepis na idealną kolację, piknik, a także przekąskę do pracy. Sprawdź czego będziesz potrzebować i zabieraj się do pracy!

Reklama

Najnowsze wpisy

To najstarsze zwierzęta na świecie. Mają po kilkaset lat!
Boże Ciało 2019. Dlaczego co roku wypada w czwartek?
"M jak Miłość". Robert Gonera chciałby wrócić do serialu?
Program TV na 20 czerwca. Co można dziś obejrzeć?
Boże Ciało 2019. Czy trzeba iść na procesję?
Ajgor Ignacy zdradza prawdę o influencerach!

Reklama