Chciał zemścić się na dziewczynie: Znęcał się nad psem! [DRASTYCZNE ZDJĘCIA 18+]

Na oficjalnym profilu Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami w mediach społecznościowych pojawił się długi i emocjonalny wpis o jednej z ostatnich interwencji. Sprawa dotyczyła podejrzenia o znęcanie się nad psem przez mężczyznę, który w ten sposób chciał zmusić swoją partnerkę do powrotu...

Makabryczne zgłoszenie

Niedawno na oficjalnym profilu Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami na Facebooku pojawił się dość długi i mocno emocjonalny wpis z ostatniej interwencji. Wynika z niego, że członkowie otrzymali niepokojące zgłoszenie, w którym pewna kobieta poprosiła o pomoc. Na screenach opublikowanych przez KTOZ widać, że jej partner mógł znęcać się nad psem po to, aby tym samym nakłonić ją do zmiany decyzji o rozstaniu. W komentarzach do drastycznych fotografii napastnik w wulgarnych słowach groził, że, jeżeli kobieta rzeczywiście się wyprowadzi, to wówczas on zabije zwierzę. W innym miejscu wyraźnie zaznaczył też, że „krew tryska na wszystkie strony”…












Zaalarmowani pracownicy natychmiast podjęli działania:

„Udajemy się jak najszybciej pod wskazany adres, rozpytujemy sąsiadów – owszem widzieli psa wcześniej, słyszeli dziwne skomlenia, ale nie podejrzewali niczego. Wzywamy do asysty patrol Policji, bo widząc zdjęcia, już wiemy, że będziemy mieli do czynienia z osobą prawdopodobnie niezrównoważoną.”

– czytamy.

Wiele trudności

Niestety członkowie Stowarzyszenia napotkali na miejscu sporo komplikacji:

„Przekazujemy funkcjonariuszom wszelkie dane, pokazujemy zdjęcia, pod którymi widnieją groźby wobec człowieka ....i co? Nic, policja nie widzi podstaw i nic nie może zrobić, kończą interwencję”

Okazało się, że wspomniany mężczyzna wraz z psem znajdował się u swojej matki. Na prośbę interweniujących mundurowi udali się z nimi na miejsce, ale właściciel zwierzęcia początkowo nie zgodził się na możliwość przeprowadzenia badania zwierzaka; dopiero po licznych namowach lekarz weterynarii w asyście policji został wpuszczony na posesję:

„Lekarz zauważa krwawe wybroczyny w oczach (takie jak na zdjęciach), mamy także już pierwsze "dowody", ale słyszymy argument, że ... przecież pies mógł być pociągnięty na smyczy i stąd takie obrażenia!!!!”

– informują członkowie Stowarzyszenia w swoim wpisie. Jak się okazuje, dopiero po kilku godzinach pies trafił do lecznicy, gdzie lekarz prowadzący usłyszał kilka wersji wydarzeń z ust właściciela:

„Początkowo właściciel twierdzi, że piesek został pogryziony przez innego. Później – że pies został kopnięty przez człowieka...”

Co będzie dalej?

Z opisu Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami wynika, że jeden z inspektorów złożył już zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sam właściciel jednak otrzymał zgodę na odbiór zwierzęcia z lecznicy… O tym, że historia ta mocno poruszyła internautów, świadczyć mogą liczne komentarze po opublikowanym wpisem. Głos w sprawie zabrało również Miasto i Gmina Niepołomice:

„Szanowni Państwo, Referat Ochrony Środowiska i Rolnictwa UMiG w Niepołomicach bezzwłocznie zajął się sprawą, kiedy tylko otrzymaliśmy niepokojące informacje z Krakowskiego Towarzystwa Opieki na Zwierzętami. Zostało wszczęte postępowanie mające na celu odebranie psa właścicielowi, a KTOZ został zaproszony do udziału w postępowaniu jako strona. Dodatkowo pies przeszedł badania w dwóch niezależnych lecznicach weterynaryjnych na terenie Niepołomic i Wieliczki. Opinie lekarzy weterynarii są tożsame. Zwierzę nie posiada żadnych fizycznych obrażeń świadczących o znęcaniu. Mimo to postępowanie jest kontynuowane. Niezwłocznie poinformujemy o jego zakończeniu.”

– można przeczytać w jednym z komentarzy.
 

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Koronawirus w Nowym Jorku. W schroniskach brakuje psów i kotów do adopcji
Zdenerwowana Joanna Krupa apeluje do internautów: "Chcę zobaczyć, jak moje dziecko dorasta, dlatego ta wiadomość jest tak ważna"
Nietypowy apel policji. Mundurowi proszą o... "zaprzestanie działań przestępczych"!
Niebezpieczny "łańcuszek" o koronawirusie w mediach społecznościowych. Może zaszkodzić!

Gorący temat

Julia Wieniawa od krok od wpadki? Fani komentują nowe nagranie: "Zobaczyłam na końcu coś, czego nie powinnam"
Julia Wieniawa doskonale odnajduje się w social mediach. Młoda aktorka, którą obserwują miliony internautów, zapewnia różne rodzaje rozrywki. Fani mogą podglądać jej codzienne rytuały kosmetyczne, ćwiczenia sportowe czy to, jak spędza wolny czas. Gwiazda jest również niezwykle aktywna na TikToku. Z każdym tygodniem na jej koncie przybywa nowych nagrań i obserwatorów. Jeden z ostatnich filmików wzbudził szczególne zainteresowanie wielbicieli Wieniawy, gdzie przez przypadek odsłoniła więcej niż zazwyczaj.

Reklama

Najnowsze wpisy

Roksana Węgiel śpiewa "Halo" Beyonce. Lepiej niż w The Voice Kids?
Elton John i światowe gwiazdy. Muzyk zorganizował charytatywny koncert w sieci i zebrał ogromną sumę!
Energylandia oferuje ogromną pomoc lokalnym służbom!
Robert Lewandowski na TikToku! Pierwsze nagranie robi furorę w sieci!
Robert Lewandowski czyta z córeczką "Lokomotywę" Tuwima. Piłkarz ujawnił aktorski talent!
Co w weekend obejrzysz w TV? Sprawdź propozycje Polsatu

Reklama