Nie żyje szop Edward. Turyści złapali zwierzę i włożyli je do plastikowej beczki

Szop Edward należał do jednej z mieszkanek Olsztyna. Niestety w sobotę wymknął się z domu i natrafił na turystów. Ludzie w obawie o swoje życie postanowili złapać zwierzę i zamknąć je w plastikowej beczce.



Mieszkający w Olsztynie oswojony szop Edward nie żyje. Zwierzę zostało zabite przez turystów, którzy w obawie o własne zdrowie złapali Edwarda i włożyli do plastikowej beczki, a następnie przykryli wiekiem. Całe zdarzenie opisała właścicielka Edwarda.

"Życie jest cudem, a jedyne czego możemy być w nim pewni to ciągła zmiana i Śmierć... Późnym wieczorem w sobotę (08.06.2019) Edward wymknął się niepostrzeżenie z domu, przez swoją wrodzoną ciekawość świata powędrował eksplorować okolice, pech tak chciał, że odwiedził domek wynajmowany przez wczasowiczów, parę rodzin z dziećmi i psem...Przestraszył dzieci, a rodzice próbowali go przegonić, dzwonili po pomoc do różnych służb, gdzie zaczęła się spychologia kto powinien się zająć sprawą "dzikiego" zwierza...Nie było chętnych więc sami go złapali i wsadzili do wkopanej w ziemie plastikowej beczki, z której by nie wyszedł i żyłby do teraz, gdyby nie decyzja o jej zakryciu dopasowanym do niej wiekiem, odcinając mu tlen i zostawiając na pewną śmierć...Jesteśmy połączeni czy nam się to podoba czy nie, decyzje które podejmujemy mogą mieć znaczący wpływ na życie innych ludzi, nawet tych "przypadkowych". Dlatego żyj człowieku w myśl zasady: Nie rób innemu tego, czego sam nie chcesz doświadczyć i pamiętaj, że do doświadczania życia jest Ci potrzebny TLEN...Ja przez czyjąś decyzje straciłam przyjaciela i towarzysza. Do zobaczenia Edward, moje kochane słonko"

Edward to udomowiony szop, który należał do jednej z mieszkanek Olsztyna. Zwierzak regularnie placówki opiekuńcze i edukacyjne, a także uczestniczył w akcjach ekologicznych. Jako wizytówka Olsztyna pojawiał się również w telewizji lokalnej oraz ogólnopolskiej. Edward był udomowiony, lubił ludzi i nie przejawiał wobec nich agresji. Jego śmierć załamała wszystkich, którzy zdążyli poznać tego niezwykłego szopa.

W rozmowie z "Wyborczą Olsztyn" właścicielka oznajmiła, że rozważa wszczęcie kroków prawnych przeciwko osobom, które doprowadziły do śmierci zwierzęcia.

"To się nie mieści w głowie, jestem zbulwersowany. Ludzie, którzy zgotowali mu ten los, powinni odpowiadać przed sądem za znęcaniem się nad zwierzętami. Nie wolno skazać fizycznie żywej istoty na śmierć tylko dlatego, że chcemy ją zbadać na obecność wścieklizny. W takich sytuacjach w ogóle nie należy samemu łapać zwierzęcia, tylko zadzwonić po odpowiednie służby" - komentuje zdarzenie kierownik Muzeum Przyrody w Olsztynie Marian Szymkiewicz

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Gorący temat

Urodziła dziecko na dyskotece. Syn 19-latki przywitał świat na parkiecie tanecznym
W Tuluzie doszło do niecodziennej sytuacji. W lokalu o nazwie OClub 19-latka urodziła dziecko na parkiecie dyskoteki! Z pomocą dla dziewczyny przybiegli pracownicy klubu.

Reklama

Najnowsze wpisy

Makabryczne odkrycie na Podkarpaciu. Grzybiarz znalazł ludzką głowę!
Julia Wieniawa spalona słońcem na Bali. Trochę przysmażyło
Małgorzata Rozenek walczy o dobre traktowanie karpi. "Co roku odbywam awantury w sklepach"
Pierce Brosnan na czerwonym dywanie z synami! Ich wspólne fotografie robią furorę
Czesław robi stand up?! Mozil wraca na scenę w nowej roli
Dawid Podsiadło niczym Beatlesi? Akustyczna wersja przeboju "Małomiasteczkowy" zachwyciła fanów! [WIDEO]

Reklama