Poplista

1
Sabrina Carpenter Espresso
2
Margaret Miłego lata
3
Lost Frequencies feat. David Kushner In My Bones

Co było grane?

15:50
Carla Fernandes Chcę tu zostać
15:53
Kelly Clarkson Stronger (What Doesn't Kill You)
16:00
FAKTY RMF FM

"Big Brother 2". Pierwszy pocałunek w drugiej edycji. Łukasz to prawdziwy casanova?

Uczestnicy drugiej edycji "Big Brothera" szybko zaczęli się integrować. Jeden z mieszkańców wyjątkowo chętnie spędza czas w towarzystwie pań, z którymi współdzieli dom Wielkiego Brata. Ma za sobą już nawet pierwszy pocałunek. Czy w programie nawiąże się jakiś romans?

Big Brother 2”. Druga edycja w TVN7 wystartowała

Druga edycja nowego „Big Brothera” wystartowała. W ubiegły piątek podczas nadawanego na żywo z Gołkowa programu „Big Brother Arena” poznaliśmy wszystkich uczestników. Ci zamieszkali w domu  Wielkiego Brata, gdzie spędzą najbliższe tygodnie. Ci, którzy pozostaną w domu przez trzy miesiące, będą walczyć o wygraną. Każdy z mieszkańców z pewnością ma swoją strategię, jak dotrzeć do finału. Która z nich okaże się naprawdę skuteczna? O tym przekonamy się w grudniu, kiedy poznamy zwycięzcę drugiej edycji „Big Brothera” w TVN7.

„Big Brother 2”. Łukasz Stawicki casanovą tej edycji?

Czy podbicie serc domowniczek okaże się dobrą strategią, by zająć w programie wysokie miejsce? Taką drogę wydaje się obierać Łukasz Stawicki, uczestniczący w „Big Brotherze” budowlaniec z Płocka. 37-latek od samego początku wydaje się zabiegać o względy pań. W pierwszych dniach mogło się wydawać, że próbuje uwieść dużo młodszą od siebie Olę Balawender. Jednak szybko okazało się, że 20-letnia studentka z ambicjami na bycie seksuologiem nie jest jedyną, z którą nawiązał bardzo bliski kontakt.

Poniedziałkowy wieczór Łukasz spędził w jacuzzi z Karoliną, która we wtorek dowiedziała się, że otrzymała rekordową liczbę dziesięciu nominacji od domowników. 37-latek zbliżył się również do jednej z sióstr. On i bliźniaczka mają za sobą już nawet pierwszy pocałunek. Nie sposób jednak przewidzieć, czy Łukasz pozostanie stały w swoich uczuciach.






Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy