Poplista

1
Eminem Houdini
2
Kaśka Sochacka Szum
3
Oskar Cyms Cały czas

Co było grane?

06:20
Daria Marx / Kush Kush Never Ending Story
06:26
Shouse Won't Forget You
06:29
Hi_Tack Say Say Say (Waiting 4 U)

Teresa Lipowska trafi do domu opieki? Zaskakujące słowa gwiazdy "M jak miłość"

Chociaż aktorka od lat grająca w serialu "M jak miłość" w tym roku skończy 83 lata, nadal jest aktywna zawodowo, a energii mogłaby pozazdrościć jej niejedna młodsza koleżanka po fachu. Teresa Lipowska myśli już jednak o tym, co będzie, gdy w końcu nie będzie mogła sama o siebie zadbać. Aktorka trafi do domu opieki?

Teresa Lipowska w serialu „M jak miłość”

Teresa Lipowska w tym roku skończy 83 lata. Na ekranie debiutowała w 1950 roku, jako aktorka pracuje więc już od siedmiu dekad. Pomimo swojego zaawansowanego wieku Lipowskiej nadal nie brakuje energii i witalności. Od lat występuje w serialu „M jak miłość”, gdzie gra postać nestorki rodu Mostowiaków. Choć póki co nie myśli o kończeniu kariery, zdaje sobie sprawę, że starość dotyka każdego i może przyjść moment, w którym będzie potrzebowała pomocy.

Teresa Lipowska trafi do domu starości?

Aktorka od lat grająca w serialu „M jak miłość” wie już, jak chciałaby spędzić jesień życia. Opowiedziała o tym w rozmowie z „Super Expressem”, któremu wyjawiła, że nie wyklucza, że w przyszłości zamieszka w domu opieki. Lipowska od lat jest ambasadorką Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie i postanowiła, że jeśli będzie taka potrzeba, właśnie tam będzie chciała spędzić swoje ostatnie lata.

„Miejsce jest fantastyczne, cudowne. Jeżeli, nie daj Boże, mi się zdarzy, że będę jakaś niepełnosprawna, to na pewno starość będę spędzała tutaj” – powiedziała aktorka.

Teresa Lipowska w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich ma wielu przyjaciół, których często odwiedza. Mieszkają tam inne polskie aktorki, z którymi gwiazda „M jak miłość” ma świetne relacje – 90-letnia Eugenia Herman i 86-letnia Zofia Kucówna. Z pewnością w swoim towarzystwie panie nie nudziłyby się i nie musiały narzekać na zmartwienia i smutki.

„Tu są moje koleżanki, Żenia Herman i Zofia Kucówna. Są tu osoby, z którymi mam wspomnienia. Przyjeżdżam tu z ogromną sympatią. Jest tutaj z kim porozmawiać. Mnie Bozia dała takich sił, że jeszcze mogę być poza, ale tak jak mówię, gdyby mi się, nie daj Boże, zdarzyło, że nie mogłabym sobie dawać sama rady, to tu jest najpiękniej i jest kulturalnie” – twierdzi Lipowska.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy