Koszmar gwiazdy "Pierwszej miłości". Pies zmasakrował jej twarz

Aleksandra Prykowska, aktorka znana m. in. z serialu "Pierwsza miłość", przeżyła koszmar. Jej ukochany czworonóg zmasakrował jej twarz. "Zaatakował mnie dwukrotnie, gryząc w twarz. W lustrze zobaczyłam oko zalane krwią. Myślałam, że je straciłam. Okazało się, że miałam wyrwane połowę powieki dolnej" - opisuje.

View this post on Instagram

Nie ma mnie tu ostatnio... Piszecie do mnie co z czytaniami? Niestety nie jestem teraz w stanie sie nagrywac. Miałam wypadek i musiałam podjac najtrudniejsza decyzje w moim zyciu. Nie chce teraz pisac o szczegołach, gdyz najwazniejsze jest dla mnie aby chronic to co mi pozostało. Nie pisze tego aby Was niepokoic. Zyje i jestem zaopiekowana. Po prostu nie moge w obecnym stanie pracowac. Ale mam nadzieje, ze wkrotce to sie zmieni, a to moje niezwykle trudne doswiadczenie ma sie czemus przysłuzyc. Nie wiem jeszcze czemu, bo jego konsekwencje mnie przerosły. Sa sytuacje w zyciu, ktore nas zmieniaja na zawsze. Mam nadzieje, ze wroce do Was lepsza. To zdjecie zrobiłam 8 kwietnia tego roku na wspolnym spacerze z Logim na terenie AWF-u w Warszawie.

A post shared by Aleksandra Prykowska (@aleksandraprykowska) on

Aktorka „Pierwszej miłości” przeżyła koszmar

Aleksandra Prykowska to polska aktorka znana m. in. roli Ewy Piotrowskiej w serialu Pierwsza miłość” oraz mniejszych ról w „M jak miłość” czy „Singielce”. Ponadto była pierwszą Polką, która reklamowała koncern kosmetyczny L’Oreal. Jakiś czas temu Prykowska nagle zniknęła z mediów społecznościowych. Powód okazał się być wstrząsający. O swoim „wypadku” Aleksandra Prykowska poinformowała już tydzień temu na Instagramie. Wówczas nie zdradziła jednak, co konkretnie się wydarzyło.

Miałam wypadek i musiałam podjąć najtrudniejszą decyzję w moim życiu. Nie chcę teraz pisać o szczegołach, gdyż najważniejsze jest dla mnie, aby chronić to, co mi pozostało. Nie piszę tego, aby was niepokoić. Żyję i jestem zaopiekowana. Po prostu nie mogę w obecnym stanie pracować. Ale mam nadzieję, że wkrotce to się zmieni, a to moje niezwykle trudne doświadczenie ma się czemuś przysłuzy – pisała.

Aleksandra Prykowska pogryziona przez psa

Teraz Prykowska postanowiła opowiedzieć o szczegółach tajemniczego wypadku w rozmowie z „Faktem”. Aktorka wyjawiła, że została pogryziona przez swojego psa Logana, którego pod koniec ubiegłego roku adoptowała ze schroniska na Paluchu. Chociaż z początku nic nie zwiastowało tragedii, zwierzę po jakimś czasie pobytu w domu zaczęło być agresywne.

Około 1,5 tygodnia po zabraniu go do domu pies zaczął pokazywać agresywne zachowania. Było to tuż przed jego operacją, bo pies miał nowotwory i czekałam na termin w klinice. Byliśmy w domu, ja się schyliłam po coś pod stół, a on zaatakował mnie w twarz. Czuł się wtedy winny i długo takiego zachowania nie powtórzył. Konsultowałam się w tej sprawie z osobami pracującymi z psami, jednak moim celem wówczas było ratowanie mu życia – wspomina aktorka.

Jak opisuje, po operacji pies uspokoił się. Kiedy jednak doszedł do siebie, miał ponownie zaatakować swoją właścicielkę, a ponadto ugryźć nastoletnią córkę jej sąsiadki. Prykowska miała nadzieję zacząć pracę z behawiorystą, jednak jej plany pokrzyżowała pandemia. Wszystkie poprzednie ataki okazały się jedynie preludium do prawdziwego koszmaru.

Ostatnie pogryzienie miało miejsce na początku maja. Cały dzień padał deszcz. Wysuszyłam Logana. Był niespokojny. Jeszcze przed wypadkiem mój znajomy pogłaskał go i ja także. Po chwili Logan odwrócił się do mnie i bez ostrzeżenia, tak jak poprzednio zaatakował mnie dwukrotnie, gryząc w twarz. W lustrze zobaczyłam oko zalane krwią. Myślałam, że je straciłam – wyznała Aleksandra Prykowska.

Okazało się, że miałam wyrwane połowę powieki dolnej. Znajomy zawiózł mnie na SOR, gdzie lekarze Piotr Tomaszewski i Maria Gąska-Dzwonkowska przeprowadzili badania i operacje. Założyli szwy w powiece dolnej, na twarzy i na powiekach. Oko udało się uratować – powiedziała „Faktowi”.

Ta dramatyczna sytuacja przelała czarę goryczy. Aktorka podjęła decyzję o oddaniu psa z powrotem do schroniska. Podkreśla, że nie było to dla niej łatwe i chciałaby, by Loganem mógł zająć się specjalista. Prykowska wyznała także, że jest zaniepokojona faktem, że psa, który ją pogryzł, wkrótce ponownie będzie można adoptować.

Obawiam się, że kolejnej osobie może stać się krzywda, dlatego, że Logan ugryzł w twarz kilkukrotnie nie tylko mnie i córkę mojej sąsiadki, ale także żonę poprzedniego właściciela, jeszcze zanim trafił do schroniska. Chciałabym znaleźć dla Logana behawiorystę, który się nim zaopiekuje. Nie wolno zatajać tak istotnych faktów o przeszłości Logana. To wspaniały pies, ale potrzebuje specjalnej, profesjonalnej opieki – podkreśliła aktorka.

Pies zmasakrował aktorce twarz. Teraz schronisko odpowiada: "To jej zachowanie do tego doprowadziło"
Znana m. in. z serialu "Pierwsza miłość" aktorka Aleksandra Prykowska poinformowała niedawno, że została pogryziona przez psa. Niepochlebnie wypowiadała się także na temat pracowników schroniska, z którego przygarnęła zwierzę. Teraz...


Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Pies zmasakrował jej twarz. Schronisko odpowiada aktorce: "To jej zachowanie do tego doprowadziło"
Koronawirus w Nowym Jorku. W schroniskach brakuje psów i kotów do adopcji
Dlaczego warto przygarnąć psa ze schroniska? 8 powodów!
Bary rozpaczliwie błaga o pomoc! Psina potrzebuje konkretnych rzeczy, niezbędnych podczas leczenia

Gorący temat

Po pandemii wyrosną lasy? Unia chce zasadzić 3 miliardy nowych drzew do 2030 roku
Jakość powietrza znacząco poprawiła się na terenie Unii Europejskiej podczas pandemii. Wspólnota chce, aby pozytywne zmiany klimatyczne zostały podtrzymane po zniesieniu obostrzeń gospodarczych w państwach członkowskich. Celem jest 3 miliardy nowych drzew do 2030 roku.

Reklama

Najnowsze wpisy

Cleo w nowym wydaniu! Nowa fryzura zaskoczyła fanów
Weronika Rosati narzeka na pandemię. Tęskni za Warszawą
Nie żyje "aligator Hitlera". Zmarł w wieku 84 lat w moskiewskim zoo
Fryzjerstwo Mirosław Olech i J&P Pracownia Krawiecka. Kolejne przebojowe firmy polecane przez słuchaczy RMF FM
Nie żyje Hana Kimura, nie radziła sobie z hejtem w sieci. Były premier Japonii wzywa do zaostrzenia przepisów
Kursy programowania szansą na pracę

Reklama