Internauci zmartwieni wagą Sylwii z "Love Island": "Strasznie wyglądasz". Madeńska ujawniła, ile waży

Sylwia Madeńska, zwyciężczyni "Love Island", w ostatnim czasie przeszła niemałą metamorfozę. Tancerka sporo schudła. Kiedy opublikowała w sieci swoje nowe zdjęcia, fani zmartwili się jej wyglądem. Niektórzy twierdzą, że przesadziła z odchudzaniem. Sylwia odpowiada.

Sylwia z „Love Island” jest za chuda?

Sylwia Madeńska dała się poznać jako uczestniczka programu „Love Island”, który wygrała w parze z Mikołajem Jędruszczakiem. Ponieważ jest zawodową tancerką, wiosną tego roku miała wraz z Mikołajem wziąć udział w „Tańcu z gwiazdami”, ale pandemia pokrzyżowała te plany. Podczas kwarantanny Madeńska nie zamierzała jednak próżnować i w trakcie izolacji zadbała o swoją sylwetkę. Chciała nieco schudnąć, ponieważ podczas nagrań do „Love Island” – jak sama przyznaje – nieco przybrała na wadze.

Niedawno zwyciężczyni randkowego reality show opublikowała w sieci swoje najnowsze zdjęcia, chwaląc się odchudzoną sylwetką. To wywołało niemałe poruszenie wśród jej obserwatorów. Posypały się komentarze, ale nie takie, jakich Sylwia najprawdopodobniej się spodziewała. Wiele osób zarzuciło tancerce, że jest za szczupła i „nie wygląda zdrowo”.

Wyglądasz, Sylwio, bardzo źle na twarzy. I nie piszę tego ze złości, tylko jestem przerażona, jak wychudłaś przez tę dietę. Nie każdy może się odchudzać tak bardzo. Zrób coś z tym

Nie wyglądasz zdrowo

Pani Sylwio, muszę się zgodzić z komentarzami, ale – żeby nie było – uwielbiam panią! Proszę już nie chudnąć, buzia się zapada i traci kształt!

Strasznie wyglądasz… Za chuda jesteś. Lepiej wyglądałaś kiedyś…

Pani niech się już nie odchudza – zaczęli komentować internauci.

Sylwia z „Love Island” – ile waży?

Do komentarzy, które pojawiły się na Instagramie, Madeńska postanowiła odnieść się za pośrednictwem relacji na InstaStories. Odpowiadając na zarzuty internautów podkreśliła, że świetnie czuje się ze swoją aktualną sylwetką. Zdradziła również, ile waży. Zaznaczyła, że to waga idealna dla jej wzrostu.

Wiele osób napisało, że kiepsko wyglądam, że „Sylwia, opanuj się, jak ty schudłaś”. Słuchajcie, nie dogodzę wszystkim. Aktualnie ważę jakieś 58-9 kg przy wzroście 168 cm, co oznacza, że BMI mam równe 20. To oznacza bardzo zdrową sylwetkę – nie wychudzoną, normalną – zapewniła.

Jak wróciłam z „Love Island” i przytyło mi się tam parę kilogramów, to dostawałam komentarze: „Jak z taką nadwagą można w ogóle nazywać się tancerką” albo „Greenpeace po ciebie jedzie ratować wieloryby”. Teraz wróciłam do normalnej wagi i również są negatywne komentarze. Wiem, że są różne gusta niektórzy stawiają na krąglejsze kształty, niektóre na mniej krągłe. Ja czuję się bardzo dobrze w swojej sylwetce, jestem dumna z osiągniętych efektów. Teraz tylko czas je utrzymać, bo wiecie, że bywa różnie – dodała.

Madeńska wyjaśniła także, skąd biorą się niepokojące fanów zmiany widoczne na jej twarzy. Przyznała, że ma to związek z problemami w relacji z Mikołajem, o których para opowiadała obserwatorom już jakiś czas temu.

Co do moich czasem podkrążonych oczu albo że czasem wyglądam trochę gorzej – przeżywamy teraz trochę gorszy okres, stąd też nie jest zawsze łatwo. Ale będzie dobrze, zrobimy wszystko, aby było super – przekonuje fanów zwyciężczyni „Love Island”.

Mikołaj i Sylwia z "Love Island" rozstali się? Opublikowali oświadczenie. Sylwia nie mogła powstrzymać łez
W ostatnim czasie w mediach pojawiły się doniesienia, jakoby Sylwia Madeńska i Mikołaj Jędruszczak mieli zakończyć swój związek, który miał początek w reality show "Love Island". Para opublikowała oficjalne oświadczenie. Nagrali wideo, w...

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Karolina Gilon bez stanika w Chałupach. Odważne zdjęcie gwiazdy "Love Island"
Oliwia z "Love Island" przeżywa horror po rozstaniu z Maćkiem? "Składam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa"
"Big Brother". Kamil wyznał, co przed programem łączyło go z Ewą. Powiedział też o rzekomym romansie z Oliwią z "Love Island"
Marietta Fiedor z "Love Island" powiększyła usta. Efekt nie zachwycił fanów: "Okaleczyłaś się"

Gorący temat

Katastrofa okrętu podwodnego K141 Kursk. Do dzisiaj nie wiadomo, co się wydarzyło 12 sierpnia 2000 roku
12 sierpnia 2000 roku. Morze Barentsa. Manewry rosyjskiej floty północnej. 30 okrętów, krążowniki, okręty rakietowe, niszczyciele i gros mniejszych jednostek wypłynęło z baz za kołem podbiegunowym. Wśród nich jest okręt podwodny, duma rosyjskiej floty K141 Kursk. Na pokładzie znajdowało się 118 członków załogi. Dowodził kapitan I rangi Gienadyj Liaszyn. Kursk kosztował miliard dolarów. Z uwagi na elektronikę oraz uzbrojenie nazywano go najnowocześniejszym okrętem podwodnym na świecie. 12 sierpnia Kursk miał wykonać dwa zadania. Nikt nie spodziewał się tego, co miało się stać tuż przed południem...

Reklama

Najnowsze wpisy

Pierwszy świadek koronny w Polsce. Nie był to Jarosław Sokołowski, ps. "Masa"
Grill ze strzelaniną w Sochaczewie. Zatrzymano 3 osoby
Cały i zdrowy kot odnaleziony po 12 latach! Historia nie zakończyła się jednak happy endem...
Anna Wendzikowska w kusym bikini. Nie wszyscy internauci byli zachwyceni. Niesmaczne piszą oburzeni fani
Oscary 2021. Polski kandydat do statuetki zostanie wybrany w poniedziałek. Jest 7 zgłoszonych filmów!
Wakacyjny Marcin Prokop pokazał swoje tatuaże. Prezenter opublikował fotografię bez koszulki

Reklama