„Kogel Mogel 4”. Co się wydarzy? Kiedy premiera?
„Koniec świata, czyli Kogel Mogel 4” – właśnie taki tytuł ma nosić kolejna odsłona kultowej komedii z lat 80. Aktorzy pojawili się już na planie, a zdjęcia z pierwszych dni zdjęciowych obiegły sieć.
W główne postacie znów wcielą się m.in.: Grażyna Błęcka-Kolska, Zdzisław Wardejn, Katarzyna Łaniewska, Nikodem Rozbicki, Ewa Kasprzyk oraz Aleksandra Hamkało. Już wiadomo, że premiera komedii została zaplanowana na styczeń 2021 roku.
Według informacji podanych przez portal Wirtualnemedia.pl, w kolejnej części nie zabraknie miłosnych zawirowań i… zaskakujących momentów!
Młość Agnieszki i Marcina rozkwita, podobnie jak Kasi i profesora Wolańskiego. Babcia Solska marzy już tylko o ślubie jedynego wnusia, ale na drodze do szczęścia młodego Zawady staje Bożenka. Wolańska postanawia radykalnie odmienić swoje życie i zamiast na seks, tym razem stawia na celibat. Spokój Piotrusia i Marlenki burzy nieoczekiwana wizyta... A kiedy wszyscy bohaterowie spotkają się w jednym miejscu nastąpi tytułowy koniec świata – czytamy w opisie filmu cytowanym przez portal.
Kogel Mogel – będzie czwarta część!
„Kogel Mogel” to kultowa komedia, która swoją premierę miała w 1988 roku. Historia Kasi (Grażyna Błęcka-Kolska) i Wolańskich (Ewa Kasprzyk, Zdzisław Wardejn) urzekła widzów tak bardzo, że kilka lat później powstała druga część: „Galimatias, czyli Kogel Mogel 2”. W zeszłym roku na ekrany kin trafiła trzecia część, zatytułowana: „Miszmasz, czyli Kogel Mogel 3”. Za czwartą odsłonę komedii, podobnie jak poprzednio – odpowiada scenarzystka Ilona Łepkowska. „Koniec świata, czyli Kogel Mogel 4” wyreżyseruje natomiast Anna Wieczur-Bluszcz.
- Zagrał w nim zaraz po Bondzie. Ten film wojenny do dziś wbija w fotel
- Mija ponad 40 lat od premiery, a Polacy wciąż to oglądają. Kultowy hit z Billem Murrayem uznany za arcydzieło
- Ewa Kasprzyk i Adam Woronowicz w szalonym hicie. Dostępny na Netflixie
- Dostała jeden telefon i musiała biec. Nowy thriller z Gal Gadot wciąga od pierwszej minuty
- Gwiazda „Off Campus” u boku Sydney Sweeney. To już oficjalne

