Lany zdobyli sporą popularność w sieci nagraniem „ILYSB”, które stało się prawdziwym indie hitem 2015r. zyskując ponad 9 milionów odtworzeń na Spotify, i wywołując prawdziwą gorączkę wśród firm fonograficznych. W rezultacie zespół zdecydował się na kontrakt z wytwórnią Polydor. Lany mieli też niedawno okazję poprzedzać koncerty Troye Sivana i Ellie Goulding, a amerykański „Teen Vogue” okrzyknął ich mianem swojego „nowego ulubionego zespołu”. Wszystkie swoje sukcesy Lany zawdzięczają sobie i swojej ciężkiej pracy, a także zdrowemu podejściu do tematu sławy – zespół sam nagrywa i produkuje swoją muzykę w małym jednopokojowym mieszkanku w Hollywood.
Ich najnowszy singiel „Where The Hell Are My Friends” to niezwykle emocjonalna piosenka ze znaczącym tekstem, która na myśl przywodzi najlepsze nagrania M83, The Naked & Famous czy Foster The People! Sam zespół jednak nie lubi żadnych porównań – „większość zespołów zapytana o to czyje brzmienie przypominają ma na to odpowiedź, ale my nie mamy” – mówi Paul Klein.
- Hubert. wraca po roku ciszy. Co oznacza jego nowa „bursztynowa era”?
- Planował wielki powrót do Polski. Tragiczny wypadek przekreślił wszystko
- Pamiętasz „Footloose”? 42 lata temu ta piosenka zdefiniowała taneczną rewolucję
- Ludzie są przekonani, że ta piosenka przyciąga bogactwo. To hit sprzed dekad
- Uznano ją za najgorszą piosenkę lat 70. Dziś ma miliony odsłon na Spotify