Justyna Steczkowska na zdjęciu sprzed lat
Justyna Steczkowska to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych piosenkarek w Polsce. Kariera artystki rozpoczęła się na dobre po występie w programie "Szansa na sukces". Gwiazda jest na scenie już ponad ćwierć wieku i nieustannie zachwyca swoim niepowtarzalnym głosem. Świetnie radzi sobie także w sieci, gdzie aktywnie prowadzi swoje profile na mediach społecznościowych, tylko na Instagramie obserwuje ją ponad 135 tysięcy osób.
Wokalistka postanowiła podzielić się z fanami swoim ostatnim znaleziskiem. Justyna Steczkowska stwierdziła, że przyszedł czas na noworoczne wspomnienia i postanowiła pokazać niepublikowany dotąd kadr z początków swojej kariery. Na czarno-białej fotografii zobaczyliśmy portret gwiazdy, który zachwyca swoim wyjątkowym, mrocznym klimatem.
Kochani, początkiem Nowego Roku wzięło mnie trochę na wspomnienia. W końcu to 25-lecie mojej pracy, przesunięte o rok z wiadomych powodów. Znalazłam stare zdjęcie, które chyba nigdy nie było tutaj publikowane, zrobione przez Adama Krzykwę ze Stalowej Woli. To właśnie on zrobił pierwszą profesjonalną sesję zdjęciową w moim życiu - czytamy pod fotografią
Pytanie do fanów
Justyna Steczkowska pod archiwalnym zdjęciem zapytała internautów, jak bardzo się zmieniła od tamtego czasu. W komentarzach zdania były podzielone, jednak większość fanów przyznała, że piosenkarka jest niczym wino i teraz wygląda lepiej. Aktorka Ada Fijał także skomentowała zdjęcie, stwierdzając, że mrok i czerń świetnie pasują do artystki.
Pasuje Ci ten mrok i czerń - napisała Ada Fijał
Kochana, jesteś jak wino, im starsza, tym piękniejsza
Uwielbiam Cię w takim mrocznym klimacie!
Tylko wypiękniałaś
Piękna i z charakterem cały czas - komentowali fani
- Steczkowska szczerze o występie ze Skolimem w Sopocie. „To było dla mnie za dużo”
- Tak Justyna Steczkowska zareagowała na 12 punktów od polskiego jury dla Izraela. „Mina mówi wszystko”
- Po roku od Eurowizji takie informacje o Steczkowskiej. „Czuję się częścią…”
- Cytat na dziś. Justyna Steczkowska: „Płaczą, piszą listy, że dzięki mnie uniknęli samobójstwa, że wyszli z...”
- Steczkowska i Skolim oficjalnie potwierdzili doniesienia. „Kochani”

