Nie żyje 37-letnia aktorka "M jak miłość" i "Barw szczęścia". Przed śmiercią nagrała film

Związek Artystów Scen Polskich poinformował w ubiegłym tygodniu o śmierci Judyty Turan, aktorki mającej na swoim koncie role w wielu popularnych serialach, jak "M jak miłość", "Klan", "Barwy szczęścia" czy "Na Wspólnej". 37-latka przegrała nierówną walkę z nowotworem. Wcześniej nagrała o swoich zmaganiach film.

Nie żyje aktorka Judyta Turan

W zeszły piątek do mediów dotarła niezwykle smutna wiadomość o śmierci Judyty Turan, polskiej aktorki teatralnej, filmowej i telewizyjnej, znanej m. in. z niewielkich ról w popularnych serialach „M jak miłość”, „Klan”, „Barwy szczęścia” czy „Na Wspólnej”. Aktorka odeszła w wieku 37 lat, po długiej i nierównej walce z nowotworem. Osierociła dwie malutkie córeczki: 8-letnią Emmę i 6-letnią Gretę.

Turan, podobnie jak wcześniej jej matka, chorowała na nowotwór piersi. W 2018 roku przeszła operację usunięcia ośmiu węzłów chłonnych. Niestety niedługo później pojawiły się przerzuty do kości. Aktorka nie traciła nadziei i wierzyła, że uda jej się pokonać chorobę. W 2019 roku apelowała do fanów o pomoc finansową, by móc poddać się terapii w Niemczech.

Aktorka z "M jak miłość" i "Klanu" ma raka. Pilnie potrzebuje pomocy
Judyta Turan, polska aktorka teatralna i filmowa, znana również z ról w serialach takich jak "M jak miłość", "Klan", "Barwy szczęścia" czy "Diagnoza", potrzebuje natychmiastowej pomocy. U kobiety wykryto...

37-letnia aktorka przed śmiercią nagrała film

Judyta Turan pod koniec ubiegłego roku postanowiła opowiedzieć fanom swoją historię. Na dwa miesiące przed śmiercią wypuściła film, w którym wciela się w słynne postacie popkultury i pokazuje swoją walkę z chorobą. W produkcji zatytułowanej „Szóste życie” pojawiają się fragmenty jej rozmów z lekarzem. Pokazywała również, jak wygląda chemioterapia.

„To bardzo złośliwy nowotwór”. Usłyszałam tę diagnozę ponad dwa lata temu. Dla wielu taka informacja oznacza koniec, kres, niemoc. Uważam, że jest zupełnie odwrotnie. Rak piersi HER 2+ był dla mnie nowym początkiem, filmowym szóstym życiem danym od losu, zbudowanym na akceptacji i rozwoju duchowym – pisała w grudniu 2020 roku nieżyjąca już aktorka.

Nowotwór to koniec mojego poprzedniego życia, jego pożegnanie, którego nieodłącznym elementem stało się zmierzenie się z traumami, bólem, złymi decyzjami. W filmie wcielam się w pięć ikonicznych postaci kobiecych. Ich monologi zostały stworzone na bazie historycznych materiałów. Nie są to jednak przypadkowe treści. Każdy z tekstów koresponduje bowiem z moimi osobistymi przeżyciami oraz drogą leczenia i zdrowienia. W filmie kryję się w wannie, która staje się mianownikiem wszystkich opowiadanych historii – wyjaśniała wówczas.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Jakub Tolak ma problemy zdrowotne. "Operacja serca zbliża się wielkimi krokami"
Piotr Swend z "Klanu" o nieprzyjemnej sytuacji. "Wyzywali mnie"
Dziennikarka wyznała na wizji, że ma raka piersi. "Trudno o tym mówić"
Aktorka z "M jak miłość" ma raka. Potrzebne jest wsparcie finansowe

Gorący temat

Dzieci krzyczały w restauracji. Reakcja klientki doprowadziła matkę do łez
Nad dziećmi trudno zapanować. Kiedy maluchy zaczynają krzyczeć w miejscach publicznych, rodziców natychmiast ogarnia wstyd i zakłopotanie. Nie inaczej było w przypadku Tyne, która ze swoimi pociechami wybrała się do restauracji w Australii. Nie spodziewała się tego, jak zakończy się wizyta w lokalu...

Reklama

Najnowsze wpisy

Nie przegap

Reklama