Poplista

1
Eminem Houdini
2
Kaśka Sochacka Szum
3
Oskar Cyms Cały czas

Co było grane?

21:53
Tate McRae Greedy
21:55
Rita Ora Let You Love Me
22:09
Narcotic Thrust I Like It

Holandia. Wyszkolone pszczoły zastąpiły testy na koronawirusa. Naukowcy wykorzystali ich węch

Naukowcy z Holandii w nietypowy sposób podeszli do testowania pacjentów podejrzanych o zachorowanie na COVID-19. Postanowili wyszkolić pszczoły, aby te w kilka sekund wykrywały koronawirusa. Zwierzęta wykrywają zakażenie szybciej niż testy dzięki swojemu fenomenalnemu węchowi.
Fot. Shutterstock

Pszczoły zamiast testów

Holenderscy naukowcy postanowili usprawnić proces testowania pacjentów podejrzanych o zachorowanie na koronawirusa. Pomogły im w tym pszczoły. Specjalnie wytresowane owady potrafią wykryć zapach, który wydzielają osoby chore na COVID-19. Choroba ta, podobnie jak inne, wywołuje w organizmie chorego zmiany metaboliczne, przez które wydziela on charakterystyczną woń. 

W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej Wageningen University & Research (WUR) możemy przeczytać, że pszczoły potrafią wykrywać substancje lotne z czułością jednej części na bilion. Taka umiejętność pozwala im wyczuć kwiat oddalony od nich nawet o kilka kilometrów.

Jak udało się wyszkolić owady?

Naukowcy przyznali, że proces szkolenia pszczół przebiegał podobnie, jak ma to miejsce w przypadku szkolenia psów. 

Za każdym razem, gdy pszczoły były wystawione na zapach zakażonej próbki, otrzymywały nagrodę w postaci wody z cukrem - czytamy w komunikacie

Po kilkukrotnym powtórzeniu tej czynności pszczoły zaczęły kojarzyć nagrodę z zapachem z próbki i wystawiały języki, aby pobrać wodę z cukrem nawet wtedy, gdy nagrody nie było. Tak wyszkolone owady mogą wykryć zainfekowaną próbkę nawet w kilka sekund. Profesor Wim van der Poel, wirusolog z WUR stwierdził, że firma InsectSense, partner projektu, ma już gotowy prototyp maszyny, która ma posłużyć do uczenia owadów, aby wykrywały zakażone próbki.

Dodatkowo trwają prace nad opracowaniem specjalnego biochipu, w którym geny owadów miałyby być wykorzystywane do dokładnego wykrywania substancji lotnych z taką samą czułością jak u owadów. (...) Tworzy się "odciski palców" substancji lotnych. Ta technologia umożliwia szybkie testowanie, jest nieinwazyjna, opłacalna, bardzo dokładna, a nawet może rozpoznać stopień zaawansowania choroby - powiedział Wim van der Poel

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy