Poplista

1
Doda, Smolasty Nie żałuję
2
Dua Lipa Illusion
3
Carla Fernandes Chcę tu zostać

Co było grane?

18:23
Shanguy / Mark Neve Kalima Minou
18:30
FAKTY RMF FM
18:31
Armin van Buuren / Billen Ted / JC Stewart Come Around Again

Eurowizja: Za rok konkurs odbędzie się w... Australii?

Reprezentantka Australii w tegorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji może okazać się czarnym koniem tych zawodów. Dami Im wiedzie prym w notowaniach bukmacherskich!

W tym roku w Eurowizji po raz pierwszy udział bierze Australia, która na równi z innymi państwami walczy o tytuł „piosenki dla Europy”. Zaproszenie reprezentantki tak odległego kraju do konkursu wywołało w ubiegłym roku wiele kontrowersji, gdy EBU ogłosiło tę informację. Wiele osób krytykowało wówczas decyzję Europejskiej Unii Nadawców i wyrażało swój sceptycyzm.

Jednak „show must go on”, Australia bierze udział w 61. edycji Eurowizji. Co więcej, ma nawet szansę ją wygrać – notowania bukmacherskie mówią same za siebie. Po wczorajszym, półfinałowym występie Australia szturmem zmierza ku pierwszemu miejscu w zakładach. W kilka godzin Dami Im z piosenką „Sound Of Silence” wskoczyła na drugą pozycję w notowaniach, wyprzedzając nawet reprezentantkę Ukrainy. Obecnie według bukmacherów większe szanse na zwycięstwo ma tylko reprezentujący Rosję Sergey Lazarev, natomiast Michał Szpak z piosenkę „Color Of Your Life” znajduje się obecnie na dalekiej, siedemnastej pozycji…

Kim jest australijska piosenkarka, która może sporo namieszać w tegorocznym konkursie? Dami Im to 27-letnia reprezentantka Australii, jednak jej korzenie sięgają Azji. Piosenkarka urodziła się w Korei Południowej, a dopiero w wieku 9 lat przeprowadziła się z rodzicami do kraju kangurów i psów dingo. Trzy lata temu wygrała piątą edycję australijskiego „X Factora” i wydała debiutancki singiel „Alive”. Obecnie ma na swoim koncie trzy albumy studyjne. Na Eurowizji reprezentuje Australię z piosenką „Sound Of Silence”.

Pochodząca z Korei Południowej reprezentantka Australii na konkursie Eurowizji… Było międzynarodowo, a zrobiło się wręcz globalnie, prawda? Jednak nawet, jeśli Dami Im rzeczywiście udałoby się wygrać tegoroczną Eurowizję, za rok konkurs i tak odbędzie się w jednym z europejskich państw. A my mimo wszystko trzymamy kciuki za Michała Szpaka!

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy

Więcej z kategorii

Najchętniej czytane