Poplista

1
Sabrina Carpenter Espresso
2
Margaret Miłego lata
3
Lost Frequencies feat. David Kushner In My Bones

Co było grane?

15:23
Tom Grennan Little Bit Of Love
15:30
FAKTY RMF FM
15:31
Haddaway What Is Love

Ewa Farna zasłania ciało włosami. "Jak Ewa z raju". Tak promuje nowy singiel [FOTO]

Ewa Farna zapowiada premierę nowego singla. Piosenkarka już teraz pochwaliła się promującą go sesją. Na zdjęciu, które opublikowała w mediach społecznościowych, zdaniem fanów wygląda niczym Ewa z raju.
fot. shutterstock.com

Ewa Farna zapowiada nowy singiel

Ewa Farna w czasie pandemii nie próżnowała. Piosenkarka, która swój ostatni album wydała w 2015 roku, zamknęła się w studiu nagraniowym i pracowała nad nowym materiałem. Pierwszym promującym nową płytę artystki singlem był niezwykle ciepło przyjęty utwór „Ciało”. Teraz 28-letnia gwiazda, która jest mamą 2-letniego Artura, zapowiada premierę kolejnej piosenki. Kawałka „No nie” będzie można posłuchać już 31 sierpnia.

Zapisujcie się do presave mojego nadchodzącego singla, żeby móc odsłuchać go jako pierwsi! Dla zapisanych osób mamy super zaproszenie, wylosujemy piątkę z was i zaprosimy na meet&greet podczas mojego koncertu w Wieliszewie niedaleko Warszawy, będzie okazja żeby spotkać się osobiście! – zdradziła, prezentując przy okazji jeden z kadrów z promującej singiel sesji.

Fani przyjęli te wieści z ogromnym entuzjazmem.

Ależ się cieszę na te nowości muzyczne!

Can’t wait, Ewa. Wiem, że będzie pięknie

Ale czad. Czekam z niecierpliwością! – pospieszyli z komentarzami.

Ewa Farna niczym Ewa z raju?

Ewa Farna na potrzeby sesji zdjęciowej promującej utwór „No nie” przeszła zaskakującą metamorfozę. Piosenkarka pokazała się fanom ze zdecydowanie dłuższymi niż dotychczas, falowanymi włosami. Zapozowała do zdjęć, zasłaniając nimi swoje ciało. Na pierwszy rzut oka wygląda, jakby była naga. Na okładce singla widać jednak, że ma na sobie beżową sukienkę.

Jak Ewa z raju – porównał jeden z internautów.

Foty zapowiadają świetny teledysk!

Piękne zdjęcie!

Ale mega włosy – piszą inni obserwatorzy.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy