Agresywny bóbr na prywatnej posesji? Zaskakujący finał historii gryzonia z Szamocina. "Pomagamy wszystkim, bez znaczenia na rasę czy gatunek"

We wtorkowy wieczór mieszkańcy Szamocina usłyszeli niecodzienne dźwięki. Zaniepokojeni obywatele nie czekali zbyt długo, by wezwać na pomoc nieustraszonych strażaków, by interweniowali w sprawie agresywnego, bobra.
zdjęcie ilustracyjne/shutterstock.com

Agresywny gryzoń szalał po posesji w Szamocinie?

Wściekły bóbr buszuje po okolicy? Takie zgłoszenie usłyszeli ostatnio ochotnicy z OSP w Szamocinie. Mundurowi, którym nie są straszne żadne wyzwania, ruszyli na miejsce. Jednak to, co zobaczyli pod wskazanym adresem, w niczym nie przypominało przerażającego zwierzęcia.

Rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej...

Niedługo później pod wskazanym adresem pojawili się ochotnicy z OSP. Jednak na miejscu nie spotkali żadnego wściekłego gryzonia. Owszem, bóbr był, jednak nie powodował żadnego zagrożenia. Był spokojny i nie wymagał pomocy weterynarza. Strażacy złapali zwierzę i przetransportowali je w bezpieczne miejsce.

Pomagamy wszystkim, bez znaczenia na rasę czy gatunek, dlatego przestraszonego zwierzaka zabezpieczyliśmy, umieściliśmy w bezpiecznym dla niego pojemniku, a następnie przetransportowaliśmy go na Łąki Nadnoteckie w bezpośrednie sąsiedztwo rzeki Noteć - naturalne miejsce bytowania tego zwierzęcia - napisali strażacy w poście na Facebooku. 

Czytaj także:

Agresywny bóbr rzucił krowę. Terroryzujący gryzoń został ujęty przez strażaków! [WIDEO]
Strażacy muszą być gotowi do akcji o każdej porze dnia i nocy. Codziennie do jednostek napływają kolejne zgłoszenia osób, które pilnie potrzebują ich pomocy. Wśród interwencji Straży Pożarnej nie brakuje też nietypowych sytuacji. Ostatnio jedna z...

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google