Marta Paszkin z "Rolnik szuka żony" podjęła decyzję, która zszokowała jej rodzinę. Chodzi o związek z Pawłem! "Było trochę protestów i braku zrozumienia"

Marta Paszkin i Paweł Bodzianny poznali się w 7. edycji programu: "Rolnik szuka żony". Para w marcu wzięła ślub cywilny, a teraz czeka na narodziny syna. W najnowszym wpisie uczestniczka show wspomniała o podjętej przez siebie decyzji, która nie do końca spodobała się niektórym członkom jej rodziny...

Rolnik szuka żony”. Marta Paszkin i Paweł Bodzianny po ślubie

Marta Paszkin jest w ciąży. Żona Pawła Bodziannego – uczestnika 7. edycji programu: „Rolnik szuka żony” wkrótce po raz drugi zostanie mamą, a jej córka z poprzedniego związku: Stefania, doczeka się rodzeństwa. Informacja o tym, że „rolnikowa” rodzina się powiększy, pojawiła się w mediach społecznościowych w walentynki. Wówczas Paweł i Marta potwierdzili wcześniejsze domysły internautów, wyznając:

Odpowiadając na Wasze liczne pytania; tak, Marta jest w ciąży i jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi.

Od tamtej pory Marta z „RszŻ” coraz śmielej publikuje urocze kadry „z brzuszkiem”, a także często porusza rozmaite kwestie dotyczące małżeństwa i macierzyństwa. Najnowszy wpis żony rolnika dotyczy przejęcia nazwiska Pawła po ślubie, a – ściślej mówiąc – braku podjęcia takiej decyzji przez uczestniczkę show. Paszkin i Bodzianny wzięli ślub cywilny w pierwszej połowie marca, ale świeżo upieczona panna młoda nie zdecydowała się na nazwisko ukochanego. Jak się później okazało, jej decyzja nie spotkała się ze zrozumieniem najbliższych…

Marta Paszkin z „Rolnik szuka żony 7” na Instagramie

Dlaczego Marta Paszkin, a nie Bodzianny? Żona rolnika wszystko objaśniła w najnowszym poście opublikowanym w mediach społecznościowych.

(…) Obecnie w domu mieszkamy we trójkę - każdy z innym nazwiskiem, niedługo dołączy Synek, który oczywiście dostanie nazwisko Pawła. W momencie gdybym i ja je przyjęła, moja Córka byłaby jedyną osobą pod naszym dachem, która nie nazywa się Bodzianny. Nie chciałam tego. Poza tym jestem bardzo przywiązana do swojego nazwiska, które lubię i poza nami, zgodnie z moją wiedzą, nosi jeszcze tylko 1 (spokrewniona) rodzina.

W swoich dalszych słowach Marta z programu: „Rolnik szuka żony” wyznała, iż początkowo taki ruch nie spotkał się z aprobatą niektórych członków jej rodziny:

Było trochę protestów i braku zrozumienia dla mojej decyzji, co ciekawe w… MOJEJ rodzinie, ale najważniejsza w tym wszystkim osoba - Mąż nigdy nie kwestionował mojego wyboru. Czemu Waszym zdaniem kwestia przyjmowania nazwiska po mężu jest taka ważna i czemu ten temat potrafi wzbudzać kontrowersje?

Pytanie zadane przez Martę nie zostało pozostawione bez odpowiedzi, a w komentarzach internauci dzielili się swoimi doświadczeniami w tym temacie. Nie zabrakło także pochwał i komplementów skierowanych w stronę Paszkin:

Ja też zostałam przy swoim i bardzo mi z tym dobrze.

Mój mąż przyjął moje nazwisko i tez wywołaliśmy tym ogromną burzę w jego rodzinie.

Jeszcze żeby to miało na tych pytających jakikolwiek wpływ, nie rozumiem, dlaczego ludzie muszą wszystko wiedzieć...  Dużo zdrówka dla Was wszystkich i cierpliwości. P.s pięknie wyglądasz.

Od razu pomyślałam, że to była główna przesłanka Twojej decyzji. Mama na medal, jakiej życzyłoby sobie pewnie każde dziecko. I jednocześnie wzór do naśladowania. Szczęścia i zdrówka.

Pod najnowszym zdjęciem, na którym Marta Paszkin prezentuje – będące już sporych rozmiarów – ciążowe krągłości, wybranka Pawła zdradziła także ich kolejne… ślubne plany! Nie jest bowiem tajemnicą, że bohaterowie „Rolnika…” planują także ceremonię kościelną oraz duże wesele, a wszystko odbędzie się w przyszłym roku.

W "Rolniku" walczyła o serce Stanisława. Teraz ogłosiła ciążę! "Nasze wszystko"
To dopiero nowina! Jedna z kandydatek wybranych przez Stanisława w minionej edycji programu: "Rolnik szuka żony" jest w ciąży! W sieci pojawił się pierwszy ciążowy kadr, pod którym zaroiło się od gratulacji.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy