Śmiertelny upadek
Wypadek miał miejsce 2 sierpnia w godzinach wieczornych we Wrocławiu, dokładniej na placu budowy na ulicy Sokolniczej. Wszedł tam mężczyzna, który wspiął się na znajdujący się w tym miejscu dźwig. Niestety spadł on z 40 metrowej konstrukcji na ulicę, w wyniku czego poniósł śmierć na miejscu. Służby, które dotarły na miejsce, dokonały wstępnych ustaleń w sprawie tragicznego wypadku.
"Było to samobójstwo"
Portal "tuwroclaw.com" zacytował wypowiedź policji w tej sprawie. Zgodnie z ustaleniami, tragicznie zmarły mężczyzna nie był pracownikiem budowy, a osobą postronną. W chwili zdarzenia na terenie placu budowy Infinity była wyłącznie ochrona, która nie odnotowała śladów włamania przez ogrodzenie. Policja wykluczyła udział osób trzecich i podejrzewa samobójstwo, o czym poinformowała Aleksandra Freus z wrocławskiej policji, zacytowana przez "tuwroclaw.com":
Osoba, która zginęła, nie była pracownikiem budowy. Był to mężczyzna, który wszedł na jej teren. Wykluczyliśmy udział osób trzecich. Było to samobójstwo
- Kompletnie oczarował publiczność. Kim jest Polak, na którego punkcie oszalał cały świat?
- Kolorowy koszmar czy dzieło sztuki? Architekt kolorowej jak papuga kamienicy nie chce o niej słyszeć!
- Jego będzie najdłuższa. Netflix przygotował gratkę dla fanów „1670”
- Zagraniczni turyści zachwyceni polskim miastem. Nie chodzi o Warszawę
- Wrocław z nowym połączeniem! Loty do Paryża za mniej niż sto złotych


