Strzelanina z tragicznym smutkiem
To smutny dzień dla fanów rapu. 13 września zmarł PnB Rock. Odszedł w szpitalu w wieku 30 lat. Trafił tam w wyniku ran postrzałowych, jakich doznał w poniedziałek po południu, podczas napadu w restauracji Roscoe's Chicken & Waffles w południowym Los Angeles. Raper był na kolacji ze swoją dziewczyną. Tuż przed tragicznym wydarzeniem, partnerka muzyka wrzuciła do mediów społecznościowych ich, jak się okazało, ostatnią fotografię. W trakcie dodawania zdjęcia udostępniła ich lokalizację. Niedługo póżniej, do restauracji wbiegł mężczyzna, który zaczął wymachiwać bronią. Ukradł raperowi biżuterię i zaczął do niego strzelać. Obrażenia były na tyle rozległe, że nie udało się uratować muzyka. Napastnika poszukuje policja.
Nagrania wideo z wnętrza restauracji zostały zabezpieczone przez śledczych, którzy starają się zidentyfikować zabójcę.
[Napastnik] zastrzelił ofiarę i wybiegł bocznymi drzwiami do uciekającego samochodu, a następnie uciekł z parkingu - podała policja.
Służby przypuszczają, że kradzież biżuterii PnB Rockiego to jedyny cel sprawcy.
Kim był PnB Rock?
PnB Rock, a właściwie Rakim Hasheem Allen, urodził się 9 grudnia 1991 roku w Stanach Zjednoczonych. Swój pierwszy mixtape wydał w czerwcu 2014 roku, a 12 miesięcy później podpisał kontrakt płytowy z Atlantic Records. W 2016 roku Rolling Stone umieścił PnB na liście „10 nowych artystów, których musisz znać”. Jego największe hity to "Selfish", "I Like Girls" czy "Gang Up". Razem z Edem Sheeranem i Chance the Rapper nagrał utwór "Cross Me". Artysta miał dwie córki.
- Śmierć to nie koniec? Serce już nie bije, ale mózg wciąż może być świadomy
- Uczestnik „The Voice of Poland” nie żyje. Dopiero co zagrał w „Na sygnale”
- Ekspertka ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie żyje. Schilling była ikoną formatu
- Nie żyje aktor Maciej Pesta. Miał dopiero 43 lata
- Nie żyje wokalista legendarnego zespołu. W ubiegłym roku zdiagnozowano u niego nowotwór

