Caterina Scorsone uratowała dzieci z płonącego domu. "Miałam dwie minuty"

Aktorka uwielbianego przez widzów serialu medycznego "Chirurdzy" przekazała na Instagramie tragiczną informację. Jej dom spłonął w pożarze. Aktorka poinformowała, że zdołała uratować swoje dzieci. Nie udało się jednak ocalić zwierząt.

Caterina Scorsone uratowała trójkę dzieci z płonącego domu

Amerykańska aktorka Caterina Scorsone zamieściła na Instagramie przykry wpis. Gwiazda serialu „Chirurdzy” poinformowała w nim, że kilka miesięcy temu spłonął jej dom. W sieci zamieściła też zdjęcie pogorzeliska. Jak opisała, do pożaru doszło, kiedy jej dzieci szykowały się do snu. Aktorka zauważyła dym, który wydobywał się spod wanny.

Kilka miesięcy temu spłonął mój dom. Kiedy szykowałam dzieci do snu i kończyłam kąpiel, dym zaczął przedostawać się przez fugi wokół wanny. Kiedy spojrzałam w dół korytarza, rzeka gęstego, czarnego dymu już się uformowała i wypełniała cały dom – tymi słowami rozpoczęła wpis.

Wyjaśniła, miała bardzo mało czasu na reakcję. Na szczęście udało jej się uratować swoje dzieci: 10-letnią Elizę, 6-letnią Palomę oraz 3-letnią Arwen. Jak opisuje, z domu uciekali tak, jak stali.

Miałam dwie minuty, aby wydostać trójkę dzieci z domu. Udało się. I za to jestem dozgonnie wdzięczna – napisała Caterina Scarone.

Aktorka wcielająca się w dr Amelię Shepherd wyznała też, że nie udało jej się uratować wszystkich członków rodziny. W pożarze zginęły jej 4 ukochane zwierzaki. Zdjęcia 3 kotów i psa dołączyła do wpisu. Przyznała, że rodzina wciąż nie może pogodzić się z tą stratą.

Mamy złamane serca. Straciliśmy wszystkie cztery nasze zwierzaki. To dla nas ogromna strata, ale mamy szczęście, że mogliśmy je pokochać – napisała.

Oto kilka zdjęć, aby oddać hołd miejscu, które kiedyś nazywaliśmy domem, pożegnać się ze zwierzętami, które tak bardzo nas kochały i uczcić fakt, że mamy jedyną rzecz, której naprawdę potrzebowaliśmy: siebie nawzajem – dodała.

„Jesteśmy bardzo wdzięczni”

Caterina Scorsone podkreśliła, że otrzymała ogrom wsparcia od szeregu dobrych ludzi: strażaków, śledczych, sąsiadów, społeczności szkolnej oraz rodziny. Dzięki nim udało się jej przetrwać trudny czas.

Dziękuję strażakom i śledczym. Dziękuję mojej sąsiadce, która odpowiedziała na nasze gorączkowe pukanie do jej drzwi. Dziękuję rodzicom ze szkoły moich dzieci, którzy przysłali zabawki i książki, moim przyjaciołom, którzy przysłali ubrania i moim siostrom, które przyleciały, abym mogła być z moimi dziećmi. Dziękuję mojemu zespołowi, który sprawił, że wszystko było łatwiejsze – napisała.

Jak tłumaczyła, jej wpis nie ma na celu przedstawienia strat materialnych. Chciała w ten sposób przekazać, że tak naprawdę liczą się tylko nasi bliscy. Tragedia, która ją dotknęła, dała jej ważną lekcję życia.

Nauczyliśmy się, że jedyną rzeczą, która się liczy, są ludzie (i istoty), których kochasz. Liczy się tylko wspólnota. Bez tego nie byłoby nas tutaj i jesteśmy bardzo wdzięczni. Dziękuję - wyznała.

Spłonął dom wyremontowany przez ekipę Polsatu. Znana jest przyczyna pożaru [FOTO]
Portal lipno.naszemiasto.pl przekazał informacje o pożarze, do którego doszło w Józefkowie 19 lutego. Ogień objął całe poddasze budynku, który został wyremontowany przez ekipę programu "Nasz nowy dom". Teraz rodzina prosi o wsparcie.

 

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy