Wszystko zaczęło się pewnego wieczoru w maju, kiedy Martin Bohlin siedział w towarzystwie kolegów i popijał wino. Zrobił sobie na pamiątkę zdjęcie i umieścił na Instagramie. Pod zdjęciem napisał: "Pomóż mi zostać sławnym".
Podziałało, bo tego samego wieczora odezwał się do niego agent. Poprosił o kontakt na mailu.
Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Martin pojechał do Sztokholmu, gdzie fotograf zrobił już mu profesjonalne zdjęcia do portfolio. Wysłał je do Mediolanu i w tym samym dniu odezwał się dom mody Gucci.
Może jednak selfie nie są aż tak niebezpieczne?
Czytaj dalej:
- Koniec z klasycznymi dżinsami? Spodnie w kolorze kawy nową obsesją w modzie
- Zapomnij o mini! Słynni projektanci przywracają zapomniany fason
- Zapomnij o klasycznym bobie! Ta fryzura będzie największym trendem przyszłego sezonu
- Kupiłaś nowy płaszcz i chcesz od razu go założyć? Nigdy tak nie rób! Najpierw sprawdź tę rzecz...
- Must-have sezonu jesień-zima 2026/2027. Te buty będą absolutnym hitem