Wszystko zaczęło się pewnego wieczoru w maju, kiedy Martin Bohlin siedział w towarzystwie kolegów i popijał wino. Zrobił sobie na pamiątkę zdjęcie i umieścił na Instagramie. Pod zdjęciem napisał: "Pomóż mi zostać sławnym".
Podziałało, bo tego samego wieczora odezwał się do niego agent. Poprosił o kontakt na mailu.
Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Martin pojechał do Sztokholmu, gdzie fotograf zrobił już mu profesjonalne zdjęcia do portfolio. Wysłał je do Mediolanu i w tym samym dniu odezwał się dom mody Gucci.
Może jednak selfie nie są aż tak niebezpieczne?
Czytaj dalej:
- Wyrzuć rurki z szafy. Ten zapomniany hit z lat 90. wraca i bije rekordy popularności
- To będzie absolutny hit sezonu festiwalowego. Ten modny dodatek zdominuje letnie stylizacje
- Zapomnij o balerinach. Teraz to jest najgorętszy trend wiosny 2026!
- Wzrost o 225%! Pinterest nie ma złudzeń: luksus w stylu lat 80. to absolutny hit sezonu
- Odzieżowy gigant wycofuje się z Polski. To koniec