Mężczyźni w kominiarkach obserwowali zakład jubilerski. Zaskakujący finał

Przed jednym z zakładów jubilerskich w Siedlcach pojawili się mężczyźni w kominiarkach. Podejrzenia świadka mogły być tylko jedne: ktoś chciał obrabować sklep. Nikt jednak nie spodziewał się, że miał to być jedynie żart kolegów przyszłego pana młodego.

Siedzieli w kominiarkach i obserwowali zakład jubilerski

Jak informuje Policja Mazowiecka, w piątek po południu jeden z funkcjonariuszy po służbie zauważył, że w samochodach zaparkowanych pod zakładem jubilerskim w Siedlcach siedzą mężczyźni z kominiarkami na głowie. Na domiar złego jeden z nich zakradł się pod lokal i zaglądał przez okno do środka. Mundurowy natychmiast zadzwonił na komendę, zgłaszając, że prawdopodobnie dojdzie do włamania. Na miejsce zostały wysłane posiłki. Takiego obrotu spraw nikt się nie spodziewał…

W kominiarkach obserwowali zakład jubilerski. Chcieli porwać pana młodego

„Włamywacze” to tak naprawdę koledzy pracownika zakładu jubilerskiego, którzy chcieli upozorować jego porwanie. Mężczyzna to przyszły pan młody, a jego znajomi postanowili dostarczyć mu nieco „rozrywki” przed ślubem. Brak złych intencji potwierdził również ojciec niedoszłego uprowadzonego. Skończyło się na pouczeniu.

Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zauważyli dwa samochody oraz sześciu mężczyzn w kominiarkach. Mężczyźni poinformowali interweniujących policjantów, iż chcieli upozorować porwanie przyszłego pana młodego, który pracuje w tymże zakładzie jubilerskim. Potwierdził ten fakt również obecny na miejscu ojciec porywanego – informują policjanci.

Złodziej zasnął na "robocie". Pobudka nie była przyjemna...
Rypińscy policjanci zatrzymali rabusia. Ich interwencja była dość nietypowa, a złodziej nie próbował uciekać. Wszystko przez to, że zasnął za kierownicą samochodu, który chciał ukraść.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Szokujące sceny w markecie. "Spider-Man" zaatakował ekspedientkę. Uczestnicy "bajkowego" napadu usłyszeli wyroki [WIDEO]
Napadł na sklep z pudłem na głowie. Nie zadbał o jeden "szczegół" [WIDEO]
Ukradli biżuterię wartą 6 milionów złotych. Choć nagrał ich monitoring, są nieuchwytni [WIDEO]
Chciał zerwać kobiecie łańcuszek z szyi. Wciągnął ją prawie pod koła samochodu. Cudem przeżyła [WIDEO]

Gorący temat

Radosław Pazura szczerze o aktorach bez wykształcenia. "Czasami na tym my cierpimy"
Radosław Pazura, tak jak jego starszy brat Cezary Pazura, uczęszczał do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. W rozmowie z portalem "Plejada" powiedział, co sądzi o angażowaniu do projektów filmowych aktorów bez wykształcenia.

Reklama

Najnowsze wpisy

Nie przegap

Reklama