Ewa Chodakowska jest mężatką od 10 lat. Jaki jest sekret jej udanego związku?

Ewa Chodakowska od lat jest szczęśliwą mężatką. Podczas ostatniego wywiadu trenerka zdradziła, jaki jest sekret tak udanego związku. Jak się okazuje, zdaniem influencerki, absolutną podstawą jest po prostu szczera rozmowa.

Ewa Chodakowska poprowadzi nowy program

W styczniu będziemy mogli oglądać nowy program, który poprowadzą Ewa Chodakowska i Joanna Krupa. „Razem odNowa” to show, w którym poznamy historie ośmiu małżeństw. Uczestnicy przekonają się, jak wiele zmieniło się w nich od dnia, kiedy powiedzieli sobie „Tak”. Pary, pod okiem prowadzących, wezmą udział w metamorfozie. W trakcie trwania tego procesu małżonkowie zostaną rozdzieleni na miesiąc, aby po tym czasie spotkać się na ceremonii finałowej.

Ewa Chodakowska – małżeństwo

Chodakowska niedawno świętowała dziesiątą rocznicę ślubu. Wybrankiem influencerki został Lefteris Kavoukis – trener personalny, z pochodzenia Grek. Para poznała się na plaży w Grecji. Na początku mijali się nad morzem, a potem Ewa przypadkowo uwieczniła mężczyznę na zdjęciu. Zagadała wtedy do Lefterisa, aby pokazać mu fotografię, zaczęli rozmawiać i... tak rozmawiają ze sobą już dziesięć lat. W wywiadzie udzielonym dla Party, trenerka opowiedziała, co, jej zdaniem, jest podstawą udanego związku:

Rozmowa przede wszystkim – otwarta, szczera, odważna. Komunikacja w związku to absolutna podstawa. Dużo zaufania, dużo miłości, troski o siebie i siebie nawzajem. Spędzanie czasu razem, wspólne pomysły na jutro i wspólna praca – to jest dla mnie strzał w dziesiątkę, wspólna praca i pasja.

Chodakowska powiedziała też, co myśli o gorszych momentach, które prędzej czy później pojawią się w każdej relacji:

Regularne trzęsienia ziemi powinny się pojawiać, nie jestem zwolennikiem cichych dni. Nie jestem zwolennikiem zamiatania pod dywan. […] Wtedy mówimy, czego oczekujemy, mówimy otwarcie i świadomie. Oczekujemy jakichś zmian – najczęściej jest tak, że musimy dużo w sobie zmienić, aby oczekiwać zmian od partnera. Ja nie wierzę w stuprocentową sielankę, bo te gorsze chwile się zdarzają, ale one są po to, byśmy doszli do jakichś wniosków.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy