Wiesław Mering, biskup diecezji włocławskiej, napisał do swoich parafian list, w którym zakazuje śpiewania konkretnych utworów podczas ceremonii zaślubin. Na cenzurowanym znalazł się m. in. z pozoru niewinny i mający niewiele wspólnego z piekielnymi siłami Mieczysław Fogg.
„Nic co świeckie, nie powinno mieć miejsca w naszych kościołach” – wyjaśnia swoją decyzję Wiesław Mering – „Nie łudźmy się, nie dotrzemy do naszych wiernych przez muzykę, która nie ma inspiracji religijnych, chociażby była napisana przez wybitnych kompozytorów”.
„Śpiewanie na pogrzebie pięknej i rzewnej pieśni Mieczysława Foga „Serce Matki” jest nie do przyjęcia, podobnie jak śpiew Leonarda Cohena – „Hallelujah” na ślubie” – podaje jako przykłady biskup. Zgodnie z jego zarządzeniem, w kościołach tamtejszej może być teraz grana wyłącznie muzyka liturgiczna. Tylko w wyjątkowych przypadkach będą dopuszczalne koncerty muzyki poważnej.
Co sądzicie o inicjatywie biskupa Meringa? Złośliwi zauważają, że by być konsekwentnym, w trakcie ślubów powinno się w takim razie zabronić również grania słynnego marszu Mendelssohna.
Zapowiada się ślubna rewolucja? A było tak pięknie...
Czytaj dalej:
- Ten kultowy hit R.E.M. powstał w zaledwie 5 minut. Później sprzedał się w milionach egzemplarzy
- Dziś mija 14 lat od premiery tego wielkiego przeboju. Adele dostała za niego Oscara!
- Złoty android i mroczna odyseja. The Weeknd zakończył europejską część swojej trasy koncertowej
- Uważany za „najlepszy rockowy album wszech czasów”. Aż trudno uwierzyć, gdzie go nagrano
- Ludzie inteligentni częściej słuchają takiej muzyki. Psychologia wyjaśnia