Czy o losie Starożytnego Rzymu zadecydowała akustyka? Polscy naukowcy postanowili to sprawdzić

Zabójstwo Juliusza Cezara, wojna domowa i ostateczne zwycięstwo Oktawiana Augusta były jednymi z przełomowych momentów w historii Europy. To właśnie one zadecydowały o upadku Republiki Rzymskiej i przekształceniu ogromnego państwa w Imperium. Ale czy na bieg tych wydarzeń mogła mieć wpływ akustyka poszczególnych placów w Rzymie? Tym zagadnieniem postanowili zająć się polscy badacze. A o swojej pracy napisał jeden z nich, na łamach portalu "archeowieści.pl".

Gajusz Juliusz Cezar

Juliusz Cezar jest bez wątpienia jedną z najsłynniejszych postaci kojarzonych ze Starożytnym Rzymem. Był on doskonałym i charyzmatycznym dowódcą wojskowym, politykiem i pisarzem, któremu udało się odnieść wielkie zwycięstwa w Galii, Egipcie i Poncie. W 49 roku p.n.e. rozpoczął wojnę domową z Pompejuszem, w wyniku której zdobył pełnię władzy w Rzymie. Przyjął wówczas tytuł dożywotniego dyktatora i rozpoczął reformy państwa. To spowodowało niezadowolenie senatorów, którzy obawiali się, że Cezar chce zmienić ustrój z republiki na monarchę, więc zawiązali przeciwko niemu spisek.

15 marca 44 roku p.n.e. miał miejsce jeden z najsłynniejszych zamachów w historii. Spiskowcy, pod przywództwem Marka Brutusa i Gajusza Kasjusza, zamordowali Cezara w budynku Rzymskiego Senatu. Jednak zdecydowane działania Marka Antoniusza i Oktawiana, popleczników Cezara, sprawiły, że spiskowcy nie przekonali do siebie obywateli miasta i ostatecznie przegrali. Później doszło do wojny domowej pomiędzy Markiem Antoniuszem a Oktawianem, z której zwycięsko wyszedł Oktawian i historycy uznają go za pierwszego Cesarza Rzymskiego.

Ale wróćmy do 15 marca 44 roku p.n.e. Co zadecydowało o porażce spiskowców? Choć wpłynęło na to wiele czynników, to czy jednym z nich mogła to być tak błaha rzecz jak akustyka?

fot. Shutterstock

Dwie decydujące przemowy w Rzymie

Choć zabójstwo Cezara udało się, to spiskowcy niezbyt dobrze przygotowali się na, co miało nadjeść później. Samo usunięcie Cezara bowiem nie wystarczyło, musieli jeszcze przekonać do swojej racji tłum. A w mieście zapanował prawdziwy chaos i przerażenie. Dlatego konieczne było przemówienie do zdezorientowanych obywateli.

Trzeba pamiętać, że retoryka i płomienne przemowy były bardzo ważnym elementem życia politycznego w Starożytnym Rzymie. Dzieci już od najmłodszych lat uczyły się zasad skutecznego przemawiania i umiejętność ta była niezwykle ceniona i ważna dla senatorów i urzędników. Zła mowa mogła zadecydować o zamieszkach, dobra podbudować lud i żołnierzy. Dlatego po zabójstwie Cezara, Brutus i Kasjusz musieli przekonać do siebie obywateli. Zresztą nawet dzisiaj urządza się debaty przed wyborami, które budzą wiele emocji i są ważnym elementem kampanii wyborczej.

Ale przemowa atakująca Cezara nie spotkała się z ciepłym przyjęciem. Z kolei mowa Marka Antoniusza miała porwać tłum i zniechęcić obywateli do spiskowców. Jednak naukowcy zastanawiają się, czy na sukces Antoniusza nie wpłynął też fakt, że z miejsca, gdzie przemawiał, mogło słyszeć go więcej osób niż Brutusa. Aby to sprawdzić, polski zespół zrekonstruował wygląd Kapitolu, jednego z wzgórz Rzymu gdzie skrył się Brutus i inni spiskowcy, oraz Forum Romanum, gdzie zgromadzili się poplecznicy zamordowanego Cezara. I doszli do zaskakujących wniosków.

fot. Shutterstock

Nie ważne kto mówi, ważne ile osób słucha

Dlaczego jednak akustyka miałaby mieć jakiekolwiek znaczenie? Pamiętajmy, że w tamtych czasach nie było możliwości nagrania mówcy ani nie istniały systemy nagłaśniające. Dlatego jedynym sposobem, by bezpośrednio usłyszeć słowa polityka, było wysłuchanie jego mowy na żywo i stanie w miejscu, gdzie było to możliwe.

Podczas rekonstrukcji brano pod uwagę nie tylko ukształtowanie terenu, ale też budynki otaczające place i budulec, z którego zostały wzniesione. Jak wspomina Kamil Kopij, jeden z członków zespołu badawczego, różne materiały mogą mieć inne właściwości akustycznie. W analizie wzięto też pod uwagę średni poziom hałasu w mieście, którego głośność oszacowano na 45-55 dB. I naukowcy ustalili, że z różnych miejsc na Kapitolu mowa byłaby słyszana przez całkiem niewielką liczbę osób. W zależności od konkretnego miejsca mogło to być od 180 do 430 osób, a maksymalnie, przy niskim poziomie hałasu i najlepszym miejscu na wzgórzu, 1050-1100 osób. Dla porównania Forum Romanum i stojąca na nim mównica pozwalały przemawiać do znacznie większego tłumu, w zależności od natężenia szumu miasta od 340-350 do 1300-1420 osób. Jak więc widać, Marek Antoniusz dysponowałby dużo większą widownią i mógł dotrzeć do większej liczby słuchaczy.

fot. Shutterstock

Oczywiście, choć mógł to być jeden z czynników, to nie mogła to być jedyna przyczyna niepowodzenia buntowników. Trzeba pamiętać, że choć rodziny patrycjuszy i senatorowie obawiali się Juliusza Cezara, to był on niezwykle popularny wśród zwykłych obywateli i żołnierzy. I spiskowcom nie udało się ich przekonać o winie Cezara. Nie pomógł też fakt, że poza zabójstwem nie przygotowano żadnego dalej idącego planu, np. opanowania Senatu i wyższych urzędów. W każdym razie polski zespół nadal chce badać słynne miejsca i ich akustykę, aby lepiej zrozumieć, jak wyglądało życie polityczne w starożytnym Rzymie i jak topografia miasta mogła na nie wpływać.

Wybrane dla Ciebie

Zobacz także

Wyrył imiona na murze Koloseum. Jego tłumaczenie zszokowało cały świat
Koty paraliżują lotnisko. Powodują poważne utrudnienia dla samolotów
Turysta ukarany surowym mandatem we Włoszech. Jadł lody przy słynnej fontannie!
Turyści uszkodzili słynne "Schody Hiszpańskie". Straty oszacowano na 25 tysięcy euro

Gorący temat

Reklamy trafią do Windowsa 11? Microsoft rozpoczyna testowanie takiego rozwiązania
Microsoft rozpoczął eksperyment, który może zmienić sposób, w jaki korzystamy z menu Start w Windows 11. Użytkownicy testujący najnowszą wersję systemu mogą teraz natknąć się w nim na reklamy. Nie wiadomo, czy finalnie trafią one do publicznej wersji "jedenastki".

Reklama

Najnowsze wpisy

Nie przegap

Reklama