Kilka dni temu do biblioteki Netflixa trafił serial "Awatar: Ostatni władca wiatru", który jest realistyczną adaptacją animacji "Awatar: Legenda Aanga". Castingi do produkcji były tajne do tego stopnia, że aktorzy nie wiedzieli w zasadzie, w czym będą występować. Potencjalni kandydaci do wybranych ról otrzymywali też fałszywe scenariusze, by uniknąć jakichkolwiek przecieku.
Myślał, że będzie z Pandory, a wrzucili go do Narodu Ognia
Ken Leung, który nie był wcześniej zaznajomiony z oryginalną animowaną serią Nickelodeon, przyznał, że początkowo zupełnie inaczej zinterpretował nazwę "Avatar". Dla aktora, słowo to kojarzyło się przede wszystkim z niebieskimi postaciami z megahitu Jamesa Camerona.
Kiedy pierwszy raz usłyszałem, że to będzie "Avatar", myślałem, że będę niebieski – wyznał Leung.
Aktor został jednak obsadzony w roli pochodzącego z Narodu Ognia admirała Zhao, jednego z głównych antagonistów serialu Netflixa, a zarazem – animacji Nickelodeona.
Wszystkie osiem odcinków serii "Awatar: Ostatni władca wiatru" można obejrzeć w serwisie Netflix. W tym samym serwisie dostępne są także pełne trzy sezony oryginalnej animacji.
Before #AvatarNetflix debuts on Thursday, get familiar with the cast. In this clip, Ken Leung tells us about his character (Commander Zhao) and how he landed the role pic.twitter.com/KTMMu8l337
— Deadline Hollywood (@DEADLINE) February 20, 2024
- Najlepszy film w historii wrócił na Netflix! Od lat nikt nie potrafi pobić jego rekordu
- Nowy hit Netflixa zachwyci miłośników pikantnych klasyków
- To jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii, ale dostał 6 nominacji do Oscara! Ostatni moment, by obejrzeć go na Netflixie
- Ostatnie godziny na seans! Netflix zaraz skasuje nagrodzony Oscarem film
- Jaki serial obejrzeć w weekend? Francuski thriller nowym hitem Netflixa!
