Poplista

1
Artemas i like the way you kiss me
2
Daria Zawiałow Złamane serce jest OK
3
Teddy Swims The Door

Co było grane?

07:05
Shaun Baker / Maloy Give
07:08
Daria Zawiałow Złamane serce jest OK
07:18
Rihanna Only girl

Wielki powrót do TVP! Artur Orzech skomentuje tegoroczną Eurowizję

Artur Orzech powraca do Telewizji Polskiej. Właśnie ogłoszono, że został komentatorem tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji.

Konkurs Piosenki Eurowizji

Artur Orzech po raz pierwszy skomentował Konkurs Piosenki Eurowizji w 1992 roku. Przez lata był komentatorem dla polskich widzów. W 2021 roku TVP zerwało umowę z dziennikarzem muzycznym. Według nadawcy miał się nie zjawić na nagraniu do programu „Szansa na sukces” i nie poinformować wcześniej o tym. Jego miejsce zajął Marek Sierocki.

Artur Orzech komentował na YouTubie 

Decyzja o zwolnieniu oburzyła fanów. Wszyscy zastanawiali się, co dalej. Dla wielu to właśnie głos Artura Orzecha był tym jedynym, który powinien komentować Eurowizję. Mężczyzna założył więc kanał w serwisie YouTube, gdzie na żywo omawiał to, co działo się podczas konkursu. Pierwszy raz zrobił to, gdy Polskę reprezentował Rafał Brzozowski. Nie obyło się bez wpadek. Podzielił się tym z internautami.

To była harcerska robota. W testach przed moją transmisją opóźnienie związane z komentarzem youtubowym wynosiło od 7 do 12 sekund. Ale gdy dołączyło w sumie 130 tys. osób, to padły serwery. Okazało się, że gdy jedna piosenka się skończyła, to jeszcze komentowałem poprzednią, bo opóźnienie sięgało nawet czterech minut, a piosenka na Eurowizji trwa trzy minuty.

Artur Orzech komentatorem Eurowizji 

Wiadomość, którą przekazała Telewizja Polska na pewno ucieszy wielu fanów! Artur Orzech znów będzie oficjalnym komentatorem dla polskiej publiczności. Podczas 68. Konkurs Piosenki Eurowizji, Polskę reprezentować będzie Luna z utworem „The Tower”.

Prawdopodobnie człowiek z największym doświadczeniem eurowizyjnym w Polsce – czytamy we wpisie oficjalnego profilu TVP na Instagramie.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca!

Polecamy