Film „Kevin sam w domu” wciąż cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością i co roku gromadzi przed telewizorami kilkumilionową publiczność. W tę Wigilię obejrzało go aż 4,33 miliona Polaków.
Zastanawialiście się kiedyś, jak skończyłaby się wizyta włamywaczy w domu Kevina, gdyby cała historia nie była jedynie filmową fikcją? Nie zawsze to, co pokazane na ekranie, odzwierciedla przecież rzeczywistość. To, czy w prawdziwym życiu „mokrzy bandyci” mieliby szansę przeżyć wszystkie zasadzki przygotowane przez demonicznego 8-latka w filmie, sprawdził Jake Roper.
Na szczęście YouTuber nie miał zamiaru testować ich na samym sobie i w eksperymencie posłużył się manekinem. Inaczej zetknięcie z niektórymi pułapkami mogłoby skończyć się dla niego bardzo nieciekawie… Zobaczcie sami!
- Zagrał w nim zaraz po Bondzie. Ten film wojenny do dziś wbija w fotel
- Mija ponad 40 lat od premiery, a Polacy wciąż to oglądają. Kultowy hit z Billem Murrayem uznany za arcydzieło
- Ewa Kasprzyk i Adam Woronowicz w szalonym hicie. Dostępny na Netflixie
- Dostała jeden telefon i musiała biec. Nowy thriller z Gal Gadot wciąga od pierwszej minuty
- Gwiazda „Off Campus” u boku Sydney Sweeney. To już oficjalne