Mateusz Bielecki z Olsztyna, student Mechaniki i Budowy Maszyn, wystąpił w ostatnim castingowym odcinku „Idola”. 21-latek postawił sobie niełatwe zadanie. Przed jurorami zaprezentował bowiem popisowy numer Fokusa z Paktofoniki - „Powierzchnie tnące”. Bielecki wykonał go niemal perfekcyjnie, a komentarze jury były bardzo przychylne. „On w ogóle nie oddycha” - żartowała Elżbieta Zapendowska. „Wszystko zrozumiałem. To jest istotne” - powiedział natomiast Janusz Panasewicz.
Jurorzy poinformowali jednak Mateusza, że ze względów czysto formalnych sam rap nie wystarczyłby w kolejnych etapach - i musiałby również zaśpiewać. „To do widzenia” - powiedział chłopak, wychodząc.
Sądzicie, że podejście jury było sprawiedliwe? I czy raper nie może być „Idolem”…?
Fremantle Media Polska dla Telewizji POLSAT Sp. z o.o., rok produkcji: 2017
Czytaj dalej:
- Piotr Cyrwus po latach wspomina grę w „Klanie”. Niewiele osób wiedziało
- Doda zaśpiewała hymn Polski na krakowskich Błoniach. Morze biało-czerwonych flag podczas wydarzenia RMF FM i Miasta Kraków
- Karolina Pajączkowska szczerze o udziale w „Królowej przetrwania”. Wyznała wprost
- Największy radiowy transfer roku – Agnieszka Kołodziejska w RMF FM
- Na początku znajomości Kaczorowska usłyszała od Rogacewicza jedno zdanie. Niewiele osób wiedziało