Zasady kolędy w Białymstoku zszokowały wiernych. Kontrowersyjne wytyczne

Wizytacja duszpasterska to ważny moment dla wielu katolików. Parafia pw. św. Wojciecha w Białymstoku opublikowała zasady, które wzbudzają jednak pewne kontrowersje. Duchowni nie tylko oczekują odpowiedniego stroju, ale też zwracają uwagę na zwierzęta domowe i... kapcie. Najwięcej zaskoczenia budzi chyba jednak sposób komunikacji tych kolędniczych „zaleceń”.
Zasady kolędy w Białymstoku szokują wiernych. Parafia nie chce psów ani kapci!

Wizyta duszpasterska – tradycja, która coraz częściej dzieli?

W Polsce kolęda to powszechnie używane określenie wizyty duszpasterskiej, podczas której proboszcz lub osoba go reprezentująca – najczęściej wikariusz lub diakon – odwiedza domy parafian. Jest to jedna z tradycyjnych form duszpasterstwa praktykowanych w wielu kościołach chrześcijańskich, a w Kościele Katolickim jej zasady określa prawo kanoniczne. Zgodnie z kanonem 529 § 1, proboszcz powinien regularnie odwiedzać rodziny, by lepiej poznać swoich wiernych. Podczas wizyty ksiądz modli się z domownikami, błogosławi dom i rodzinę, a także rozmawia o sprawach parafialnych i rodzinnych. W ostatnich latach kolęda budzi jednak coraz więcej kontrowersji – niektórzy zarzucają jej komercjalizację, a w odpowiedzi na te głosy oraz zmieniające się realia, coraz częściej praktykuje się wizyty tylko w domach, które wcześniej wyraziły takie zaproszenie.

Wizyta duszpasterska. Ile daje się do koperty dla księdza?
Rozpoczął się sezon wizyt duszpasterskich. Rodziny w całej Polsce będą miały możliwość przyjęcia pod swój dach księdza, który poświęci dom i porozmawia z domownikami. Pewną niepisaną tradycją stało się ofiarowanie pewnej sumy na...

Zasady, które zaskakują

Ostatnio głośno jest o duchownych z białostockiej parafii, którzy jasno określili, jak powinna wyglądać kolęda. Podkreślają, że przyjęcie księdza w domu to nie tylko tradycja, ale publiczne świadectwo wiary i znak jedności z Kościołem. W komunikacie cytowanym przez portal o2.pl padają mocne słowa:

Przyjęcie kapłana do swego domu jest aktem publicznego wyznania wiary oraz znakiem jedności i żywej więzi z Kościołem. Odmówienie kolędy kapłanowi jest wyrazem braku identyfikacji z Kościołem, co za tym idzie — wyrażeniem zgody na odmówienie też jakiejkolwiek posługi duszpasterskiej.

W praktyce oznacza to, że osoby rezygnujące z kolędy mogą mieć trudności z korzystaniem z posług duszpasterskich w przyszłości.

Ksiądz przyszedł do Justyny Steczkowskiej po kolędzie. Oto co zastał
Justyn Steczkowska pochodzi z religijnej rodziny i nie jest tajemnicą, że jej ojciec w młodości był księdzem. Teraz artystka opowiedziała szczerze o przyjmowaniu duchownych po kolędzie. Tak podchodzi do wizyt duszpasterskich.

Porządek, strój i... kapcie pod lupą

Parafia przypomina, że odpowiednie przygotowanie mieszkania to nie tylko kwestia czystości. Na stole powinny znaleźć się: krzyż, świece, woda święcona i kropidło. Duchowni wyraźnie zaznaczają, że księża nie przynoszą tych rzeczy ze sobą, a pożyczanie ich od sąsiadów jest niewłaściwe.

Największe emocje mogą budzić zalecenia dotyczące ubioru domowników:

O ile jest to możliwe, niech będą obecni w domu wszyscy domownicy, oczywiście w stroju wizytowym i w obuwiu, a nie w kapciach. Jeśli domownicy przyjmują na boso kapłana, jest to wyraz najwyższej pogardy – czytamy w komunikacie.

Parafia nie zapomniała także o czworonogach. Duchowni apelują, by podczas wizyty księdza psy były zamknięte w innym pomieszczeniu.

Zadbajmy też o psy. Niech wcześniej będą zamknięte w odpowiednich pomieszczeniach. Pies, który dotyka łapami komży księdza, nie jest wyrazem powitania, lecz wyrazem niedbalstwa ze strony gospodarzy – informuje parafia.

Kolęda z nowymi zasadami. Sprawdź, czego teraz nie wolno księdzu
Przyjmowanie księdza po kolędzie to tradycja podtrzymywana przez wiele rodzin w Polsce. Przyjęciu kapłana towarzyszy zwykle krótka rozmowa, a także poświęcenie domu. W tym roku wprowadzono „ustawę Kamilka”, a Archidiecezja Wrocławska w...

Czytaj dalej: