Tłusty czwartek 2026: Pączki lepsze niż tradycyjne? Sekret tkwi w tym składniku

Tłusty czwartek już za pasem, a to oznacza, że w polskich domach zagości zapach świeżo smażonych pączków. Jeśli jednak szukacie alternatywy dla tradycyjnych, ciężkich słodkości, mamy dla was coś specjalnego! Przepis na tłusty czwartek w nowoczesnym wydaniu to mini pączki skyrowe – puszyste, delikatne i zdecydowanie lżejsze niż te klasyczne. Dzięki dodatkowi waniliowego skyru zyskują nie tylko wyjątkowy smak, ale i bardziej aksamitną konsystencję. To idealna propozycja dla tych, którzy chcą świętować tłusty czwartek bez wyrzutów sumienia, a jednocześnie nie rezygnować z ulubionych słodkości.
Tłusty czwartek 2026. Przepis na mini pączki ze skyrem, fot. Shutterstock

Tłusty czwartek 2026. Przepis na mini pączki ze skyrem

Mini pączki ze skyru to prawdziwy hit ostatnich sezonów – są szybkie w przygotowaniu, nie wymagają długiego wyrabiania ciasta ani czekania na wyrośnięcie. Wystarczy kilka składników, odrobina cierpliwości przy smażeniu i gotowe! Wersja z waniliowym skyrem sprawia, że pączki są nie tylko bardziej puszyste, ale i delikatnie wilgotne w środku. To świetny przepis na tłusty czwartek dla wszystkich, którzy chcą zaskoczyć domowników czymś nowym, a przy okazji zadbać o nieco lżejszą wersję tradycyjnych pączków. Sprawdźcie, jak łatwo przygotować mini pączki skyrowe.

Tłusty czwartek. Przepis na mini pączki ze skyrem

  • 250 g mąk pszennej tortowej
  • 350 g skyru waniliowego
  • 1 duże jajko
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • olej do smażenia pączków
  • cukier puder lub erytrol do posypania mini pączków (można pominąć)

Tłusty czwartek. Mini pączki skyrowe

Skyr i jajko wyjmujemy wcześniej z lodówki, aby nabrały temperatury pokojowej.

  1. Do większej miski wsypujemy 250 g mąki pszennej tortowej (lub uniwersalnej), 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia, jedno duże jajko oraz 350 g gęstego skyru waniliowego. Jeśli korzystamy z mniejszych jajek, warto dodać dwa, zmniejszając odpowiednio ilość skyru. Mąkę pszenną można zastąpić jasną orkiszową, jednak wtedy warto użyć jej o 20 g mniej.
  2. Wszystko dokładnie mieszamy łyżką, aż uzyskamy gładkie, bardzo gęste ciasto. Następnie, przy pomocy łyżeczki, formujemy kulki o wadze 25–30 g. Dłonie warto natłuścić olejem, by ciasto nie przywierało, a gotowe kulki odkładamy na lekko natłuszczony blat.
  3. W rondelku lub małym garnku rozgrzewamy około 300 ml oleju roślinnego o wysokiej temperaturze dymienia. Idealna temperatura smażenia to 165–170°C. Jeśli nie mamy termometru cukierniczego, warto uzbroić się w cierpliwość i podgrzewać olej na średniej mocy przez kilka minut. Kawałek ciasta wrzucony do tłuszczu powinien od razu wypłynąć i zacząć się smażyć.
  4. Pączki smażymy partiami, dbając, by nie stykały się ze sobą. Uwaga – podczas smażenia jeszcze sporo urosną, więc nie powinno dawać się ich zbyt dużo na jedną partię.  W trakcie smażenia powinny same się obracać, ale w razie potrzeby można im pomóc. Czas smażenia to maksymalnie 6 minut – po tym czasie pączki powinny być złociste i dosmażone w środku. Po usmażeniu odkładamy je na ręcznik papierowy, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
  5. Jeśli pączki są w środku surowe, a smażą się długo – temperatura oleju jest za niska lub ciasto zbyt zimne. Zbyt szybkie rumienienie i surowy środek to znak, że olej jest za gorący. Pączki chłonące tłuszcz to również efekt zbyt niskiej temperatury smażenia. Warto więc kontrolować temperaturę i nie spieszyć się z procesem.
  6. Usmażone pączki można oprószyć zmiksowanym erytrolem lub klasycznym cukrem pudrem.

Najlepiej smakują w dniu smażenia, ale po przestudzeniu można je zawinąć w papier śniadaniowy i przechowywać w szczelnej torbie do dwóch dni.

Źródło: aniagotuje.pl

Czytaj dalej: