Kontynuacja „Dirty Dancing” – powrót do świata Baby i Johna
Fani „Dirty Dancing” mają powody do ekscytacji – prace nad kontynuacją jednego z najbardziej kultowych filmów lat 80. nabierają tempa. Studio Lionsgate oficjalnie ogłosiło, że za produkcję „Dirty Dancing 2” odpowiadać będą Nina Jacobson i Brad Simpson, znani z takich hitów jak „Igrzyska śmierci” czy „Bajecznie bogaci Azjaci”. To właśnie oni mają zadbać o to, by nowa część dorównała legendzie oryginału. W roli Baby ponownie zobaczymy Jennifer Grey, co z pewnością ucieszy wszystkich, którzy pokochali jej postać w pierwszym filmie.
Czytaj też: Jennifer Grey skończyła 60 lat! Jak dziś wygląda "Baby" z "Dirty Dancing"?
„Dirty Dancing” – fenomen, który nie przemija
Oryginalny „Dirty Dancing” z 1987 roku to nie tylko historia miłosna Baby i Johna, ale także obraz, który na stałe wpisał się w popkulturę. Film opowiada o wakacjach rodziny Kellermanów w górskim resorcie, gdzie młoda Baby zakochuje się w charyzmatycznym instruktorze tańca, Johnnym. Ich wspólne przygotowania do turnieju tanecznego, pełne emocji i namiętności, przyciągnęły do kin miliony widzów na całym świecie. Produkcja stała się hitem kasowym, a jej popularność tylko wzrosła wraz z pojawieniem się na kasetach VHS. Kultowa ścieżka dźwiękowa, niezapomniane sceny taneczne i chemia między głównymi bohaterami sprawiły, że „Dirty Dancing” do dziś jest symbolem romantycznych filmów.
Zobacz też: Nie żyje brat Patricka Swayze. Sean Swayze zmarł przez powikłania po nadużywaniu alkoholu
Co czeka widzów w „Dirty Dancing 2”?
Twórcy zapowiadają, że kontynuacja zachowa wszystko to, co pokochali fani – muzykę, taniec i wielkie emocje. Prezes Lionsgate Motion Picture Group, Adam Fogelman, podkreśla, że do pracy nad filmem wybrano wyjątkowy zespół, który ma sprostać oczekiwaniom widzów i oddać ducha oryginału. Jennifer Grey nie tylko powróci do roli Baby, ale także będzie aktywnie uczestniczyć w produkcji. Choć szczegóły fabuły są jeszcze owiane tajemnicą, wiadomo, że „Dirty Dancing 2” ma być filmem przeznaczonym na duży ekran, a nie jedynie produkcją streamingową. Czy nowa część powtórzy sukces oryginału? Przekonamy się już wkrótce.
Źródło: PAP Life

