James Van Der Beek zmarł w wieku 48 lat
James Van Der Beek zmarł 11 lutego 2026 roku w wieku 48 lat. Wiadomość o śmierci aktora za pośrednictwem jego oficjalnego profilu na Instagramie potwierdziła rodzina. „Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł spokojnie dziś rano. Swoje ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i łaską. Jest wiele do przekazania w sprawie jego życzeń, miłości do ludzkości i świętości czasu. To nadejdzie. Na razie prosimy o prywatność, ponieważ opłakujemy naszego kochającego męża, ojca, syna, brata i przyjaciela” – przekazali jego bliscy.
James Van Der Beek grał w kultowym „Jeziorze marzeń”
James Van Der Beek urodził się 8 marca 1977 roku w Cheshire w stanie Connecticut. Karierę aktorską rozpoczął w pierwszej połowie lat 90., natomiast największą rozpoznawalność przyniosła mu rola Dawsona Leery’ego w serialu „Jezioro marzeń” („Dawson’s Creek), w którą wcielał się w latach 1998-2003. Produkcja cieszyła się dużą popularnością również w Polsce.
Był też znany z ról w filmach takich jak: „Luz blues”, „Żyć szybko, umierać młodo”, „Straszny film”, „Jay i Cichy Bob powracają”, „Jay i Cichy Bob kontratakują” czy „Długi wrześniowy weekend”.
Gwiazdor „Jeziora marzeń” walczył z nowotworem
Aktor w listopadzie 2024 roku poinformował, że zmaga się z rakiem jelita grubego. Wkrótce przyznał, że zdecydował się na ujawnienie choroby, gdy dowiedział się, że chce napisać o tym jeden z tabloidów.
Nie ma podręcznika, z którego można się dowiedzieć, w jaki sposób ogłaszać takie rzeczy – mówił.
Van Der Beek diagnozę poznał w sierpniu 2023 roku. Kilka miesięcy temu przekazał, że musi zacząć wyprzedawać swoje pamiątki z planów „Jeziora marzeń” i „Luz blues”, by móc pokryć koszty leczenia nowotworu. Od 2010 roku aktor był żonaty z producentką filmową Kimberly Brook, z którą doczekał się sześciorga dzieci: czterech córek oraz dwóch synów.

